Do mnie w ogóle nie trafiają, jak warstwę muzyczną da się znieść, a nawet polubić, to Rogucki (z wcale niezłym wokalem) pisze tak koszmarne teksty, że nie wiem czasem, czy śmiać się, czy płakać. Nie ma nic gorszego, niż takie silenie się na ambitną pseudo-poezję i efekciarstwo.
Heh, też mam czasem wrażenie, że się gubi we własnych tekstach
_________________ Bardzo mi z tego powodu wszystko jedno =]
Nie słuchałam Hipiertrofii, bazuję raczej na dwóch poprzedniczkach.
Ale skoro w tekście piosenki jest "Życie płynie przy tobie cytrynowe, cytrynowe", to musi mieć to wydźwęk pozytywny. Więc może popołudnia pełne słońca, szczęśliwe?
Może coś w ten deseń.
_________________ I'm not, what i was, and I don't need the sympathy.
Interpretacja dowolnie wybranego tekstu jest dorabianiem do niego ideologii. Nie możesz powiedzieć, że Rogucki nie wie, o czym pisze tylko dlatego, że ty tego nie rozumiesz. Abstrahując od wartości estetycznych czy dydaktycznych tekstów muzycznych w ogóle, wyrywanie z kontekstu poszczególnych fraz i zakładanie, że to bajdurzenie, bo AKURAT JA tego nie kumam jest przedszkolną dziecinadą.
Bo co na przykład oznacza "pośród zdarzeń, zygzaków i gwiazd, z długich rąk wyrzucamy cienie"?
_________________ "I Anioł w biel odzian otworzył Żelazną Księgę i piąty jeździec wyruszył w rydwanie płomiennego lodu, i słychać było łamanie praw i pękanie więzów, a tłumy zakrzyknęły: O Boże, teraz naprawdę mamy kłopot!"
_________________ I'm not, what i was, and I don't need the sympathy.
Kropa
Napisane:
3 lut 2010, 12:51
Dołączył(a): 28 wrz 2007, 12:33 Posty: 367 Lokalizacja: L.
Bastet napisał(a):
Bo co na przykład oznacza "pośród zdarzeń, zygzaków i gwiazd, z długich rąk wyrzucamy cienie"?
lub
ostrosc w nieskonczonosci
Jednakże nie ma się co dziwić, każdy fan uważający swoje zespoły za najbardziej "poetyckie", "uduchowione" i cholera wie jesczesze jakie, broni ich do upadłego.
A teksty Comy? Niestety, są jakie są, i w niektórych tylko przypadkach sensu za wiele nie mają. Oczywiście w każdej grafomanii można się doszukiwać piękna, ale po co?
Pocieszające (choc to marna pociecha) jest to, że bywają gorsi (np. Nosowska z przekupami sumień).
Bo co na przykład oznacza "pośród zdarzeń, zygzaków i gwiazd, z długich rąk wyrzucamy cienie"?
Na tym przykładzie udało mi się wykazać, jaką bzdurą jest wyrywanie z kontekstu fragmentów tekstu dowolnie poetyckiego w celu interpretacji lub też podkreślania, jakim idiotą jest ten, co ów fragment popełnił bo "ja go nie rozumiem, więc to bzdet".
Cytowany wyżej fragment to nie Piotr Rogucki & Coma ale Krzysztof Kamil Baczyński, konkretnie "Ballada o wisielcach", konkretnie fragment:
"Kołyszemy się, kołyszemy,
wmurowani w pejzaż szubienic,
pośród zdarzeń, zygzaków i gwiazd,
z długich rąk wyrzucamy cienie -
pętle palców na martwy sen miast.
Wmurowani w pejzaż szubienic."
Nikt się nie zorientował.
_________________ "I Anioł w biel odzian otworzył Żelazną Księgę i piąty jeździec wyruszył w rydwanie płomiennego lodu, i słychać było łamanie praw i pękanie więzów, a tłumy zakrzyknęły: O Boże, teraz naprawdę mamy kłopot!"
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników