Teraz Venetian Snares i Speedranch z "Making Orange Things". Czyli VS w zdecydowanie bardziej noizowym brzmieniu. Do tego bardzo szybko i połamanie. Od biedy pojawi się coś wyśpiewanego albo wykrzyczanego i też świetnie wychodzi. Ma gościu talenta, nie ma co. Ucieszyłbym się z usłyszenia kolaboracji AFX vs VS
_________________ prawa lewa prawa prawa lewa prawa lewa lewa
maquinas
Napisane:
26 sie 2010, 14:59
Dołączył(a): 29 sty 2007, 19:57 Posty: 3825 Lokalizacja: z Zakonu NMP
Cytuj:
AFX vs VS
Co do czego?
U mnie Thunder Perfect Mind Kórenta, a zaraz Spiritual front, 'Armageddon Gigolo'.
2 ciekawe spojrzenia na elektronikę? Obracanie się w tak dziwnie nazwanym jak szeroko pojętym IDM? Obaj są świetni w swoich eksperymentach? Obaj mają długi staż? Nie sądzisz Machnasie, że mogłoby to być ciekawe?
_________________ prawa lewa prawa prawa lewa prawa lewa lewa
maquinas
Napisane:
26 sie 2010, 22:10
Dołączył(a): 29 sty 2007, 19:57 Posty: 3825 Lokalizacja: z Zakonu NMP
Jasne, byłoby ale o wiele ciekawszy byłbym np. kolaboracji VS z takim The Flashbulb, Frog Pocket albo nawet Enduserem - te projekty mają o wiele więcej wspólnego z Funkiem niż AFX. A ze obaj są przodownikami w swoich dziedzinach to żaden powód do kolaborowania, chociaż, przyjmując twoje rozumowanie, oczywiście z ciekawości bym posłuchał, tak jak posłuchałbym splitu Slayera i Morbid Angel
U mnie Of the Wand&The Moon, 'Sonnenheim' - pyszności, o tak, mój skarbie, pysznosci...
Pewnie już gdzieś o tym pisałam, ale nadeszły deszczowe dni a Jääportit idealnie nadaje się do słuchania, kiedy za oknem mgła, ciemność i niemiłość.
Jak ci cholerni Finowie to robią, że co jeden folkowo/elektroniczno/ambientowo/jakiś tam zespół wyłazi z tych ichnich lasów, tym jest lepszy. Jääportit bawi się elektroniką i wychodzą im kompozycje, od których nie idzie się uwolnić. Wszystko podlane charakterystyczną dla tego rodzaju muzyki made in Suomi melancholią i przestrzenią. Cudo.
_________________ "I Anioł w biel odzian otworzył Żelazną Księgę i piąty jeździec wyruszył w rydwanie płomiennego lodu, i słychać było łamanie praw i pękanie więzów, a tłumy zakrzyknęły: O Boże, teraz naprawdę mamy kłopot!"
Nowe Spiritual Front czyli Rotten Roma Casino. Pomału docieram do sedna, choć potrzeba jeszcze dużo czasu. Trzeba przełknąć to, że poszli w bardziej kolorowe, radosne klimaty co po doskonałym poprzedniku może być szokiem. Nie jest jednak źle i konkretne pranie może pomóc.
maquinas
Napisane:
31 sie 2010, 12:13
Dołączył(a): 29 sty 2007, 19:57 Posty: 3825 Lokalizacja: z Zakonu NMP
Cytuj:
Nowe Spiritual Front czyli Rotten Roma Casino
Jak tak dalej pójdzie, to następny album będzie konkurencją dla Prince'a albo George'a Michaela. Aczkolwiek ta płytka zawiera przyjemną dozę erotyki.
Tymczasem FUKPIG, 'Belief is the Death of Intelligence' - ten album jest jak buldożer który przejechał w tamtym tygodniu Twoich starych, albo jak to wystrzeliwane drzewo ze Smoleńska o które rozbijają się samoloty. Polecam każdemu kto chce przeżyć zbiorowy gwałt hordy afroamerykanów. Po prostu wieeelkie, genialne dzieło zniszczenia.
_________________
Borsuk
Napisane:
31 sie 2010, 12:29
Dołączył(a): 19 mar 2007, 01:42 Posty: 1282 Lokalizacja: Krak-off
Deathspell - Fas
Ahhh ja na taką wspaniałą deszczową pogodę wolę francuzów. Nic nie pasuje lepiej niż dysharmonia do prania żabami.
_________________ OH FUCK! - An exclamation of immense frustration and awe an overpowering catastrophe that is about to happen.
Pentagram Burns
Napisane:
2 wrz 2010, 14:06
Dołączył(a): 14 lip 2006, 13:11 Posty: 1846 Lokalizacja: Eden
Black Sabbath - SBS z czarnucha Ino to niewygodne troche, no.
_________________ "...Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie"
maquinas
Napisane:
2 wrz 2010, 14:29
Dołączył(a): 29 sty 2007, 19:57 Posty: 3825 Lokalizacja: z Zakonu NMP
K-Space, 'Infinity' - w sumie na mp3 to mało wciągająca, 20-minutowa, elektryczno-akustyczna improwizacja, ale uwagę przyciąga jej wersja płytowa tłoczona na cedekach nowego rodzaju. Otóż album odtwarzany na kompie (na normalnym odtwarzaczu ni da rady) ponoć za każdym razem brzmi inaczej, bo komputer w jakiś sposób przy każdym odtworzeniu inaczej miksuje dźwięk. Trza przeszukać Amazona.
Edit: wygrzebałem jeszcze coś takiego jak Sanctus Daemoneon i ich (chyba) debiut "the unaVOIDable'. Wyobraźcie sobie doom/black metalowe downtempo, chillout, czasem nawet psybient, to jest właśnie na tej płycie. Podobnego czegoś jeszcze nie słyszałem.
Ehhh... W tym temacie NIE PISZEMY tylko jednego zdania na temat słuchanej muzyki. Wymaga się OPISU słuchanej muzyki. Inaczej posty traktowane są jako spam i nabijanie sobie postów. Bast (chcę dolara za każdym razem, kiedy muszę to pisać)
Debiutancka płyta zespołu, który mógłby z powodzeniem konkurować z Black Sabbath! Niestety chłopcy (teraz to już właściwie panowie w średnim wieku) spóźnili się z wydaniem długograja. Istnieją od 1976 roku, ale album wyszedł dopiero 14 lat później. Gdyby nie to, The Obsessed byłoby wymieniane jednym tchem obok klasyków pokroju Black Sabbath czy Judas Priest
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników