Dołączył(a): 21 maja 2006, 20:13 Posty: 1471 Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
Muzyka i tekst zespołu FALKENBACH są dziełem jednego człowieka. Jest nim Niemiec Vratyas Vakyas. Muzykę zaczął tworzyć w 1989 roku. W latach 1991-93 był członkiem zespołu Crimson Gates.
Zespół nie gra koncertów, ponieważ Vratyas Vakyas nie może znaleźć odpowiednich muzyków, od których oczekuje nie tylko odpowiednich umiejętności myzycznych, ale też (a może nawet bardziej) uczuciowego zaangażowania.
Rolnik
Napisane:
28 cze 2006, 14:27
Dołączył(a): 28 cze 2006, 14:20 Posty: 23
Pierwsze 3 albumy to czysty geniusz. Z każdym następnym albumem Falkenbach zaczął oddalać się od Black Metalu ku mieszance folk/viking.
Ostatni album to syf kiła rzeżączka + krew menstruacyjna w jednym.
Reaper
Napisane:
28 cze 2006, 21:20
Dołączył(a): 21 maja 2006, 20:13 Posty: 1471 Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
Rozumiem, że Ci bardzo się spodobał nowy album.
Ja uważam, że jest wporządku, chociaż zdecydowanie ustępuje wcześniejszym dokonaniom Vakyasa.
Rolnik
Napisane:
29 cze 2006, 21:50
Dołączył(a): 28 cze 2006, 14:20 Posty: 23
Reaper napisał(a):
Rozumiem, że Ci bardzo się spodobał nowy album.
Ja uważam, że jest wporządku, chociaż zdecydowanie ustępuje wcześniejszym dokonaniom Vakyasa.
no niezbyt mi się spodobał . taka mieszanka jakiś demowych nagrań, czy 'nie-wiadomo-czego' to czyste zdzieranie kasy z frajerów. taki materiał sie powinno imho umieszczać do ściągnięcia za frajer w sieci, a nie łupać kitony z fanów.
ale poprzednie dokonania- mistrzostwo !
Reaper
Napisane:
29 cze 2006, 22:02
Dołączył(a): 21 maja 2006, 20:13 Posty: 1471 Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
To był sarkazm
Chociaż nowa płyta napewno bardziej mi się podoba od nowych dokonań Korpiklanii.
no w sumie falkenbach ujdzie, jak nie mam czegos innego do sluchania pod reka. najbardziej lubie En Their Medh Riki Fara < wkleilam nidy nie pamietam nazwy. ;] > i magni blandin ok megintiri, czy jak to sie zwalo.
A jak wam się podoba nowa polska strona o Falkenbach? http://falkenbach.metal.org.pl Sporo materiałów, więcej niż na poprzedniej znanej http://falkenbach.art.pl, jeszcze trochę niedopracowana szata graficzna, ale się staramy.
Reaper
Napisane:
30 lip 2006, 08:38
Dołączył(a): 21 maja 2006, 20:13 Posty: 1471 Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
elzabbul napisał(a):
Sporo materiałów, więcej niż na poprzedniej znanej http://falkenbach.art.pl, jeszcze trochę niedopracowana szata graficzna, ale się staramy.
Dołączył(a): 7 sie 2006, 14:36 Posty: 282 Lokalizacja: Breslau
bardzo lubię falkenbach, cholernie klimatyczne brzmienie, bardzo uspokaja i oddala od zgiełku rzeczywistości. specyficzna muzyka z nutką blacku.
_________________ Ja po jednej, ja po drugiej stronie mojego mopsożelaznego piecyka.
koziolek
Napisane:
22 sie 2007, 23:29
Dołączył(a): 22 sie 2007, 22:41 Posty: 9 Lokalizacja: Karak Warszawa
Sława!
Pierwsze trzy albumy to były prawdziwe diamenty. Ostatnie dwa są utrzymane w innym duchu. Nie ma w nich surowości i brudu właściwego blackowi otrzymujemy w zamian świetne płyty imprezowo-relaksacyjne. Można mówić iż Vratyas Vakyas popełnił błąd tworząc coś takiego jednak moim zdaniem właśnie nowsze płyty pokazują jakim potencjałem on dysponuje.
Musze też stwierdzić że ostatni album jest swoistą odmianą i jest świetny do pokazania że viking/pagan to nie tylko "sieka". Polubiła go nawet moja luba (na co dzień słucha IRY i TSA)
Właśnie sobie słucham płyty z 2003 roku, "Ok Nefna Tysvar Ty". Jak dla mnie rewelacja. Fajny klimacik tworzy. Świetnie się słucha.
_________________ Satan!
---
W życiu piękne są tylko chwile, dlatego czasem warto żyć.
koziolek
Napisane:
23 sie 2007, 13:06
Dołączył(a): 22 sie 2007, 22:41 Posty: 9 Lokalizacja: Karak Warszawa
Nidhogg napisał(a):
A co jest piątym albumem Falkenbach?
ups... Demo policzyłem jako album wpada, ale było późno. Dla ustalenia uwagi co miałem na myśli:
1995: Demo Laeknishendr
1996: ...En Their Medh Riki Fara...
1998: Magni Blandinn Ok Megintiri... - chyba najlepszy jak do tychczas
2003: Ok Nefna Tysvar Ty...
2005: Heralding - The Fireblade
jako ciekawostkę co do zmiany stylu muzycznego to ostatni album miał być pierwotnie być wydany w 1995 roku, ale były problemy ze studiem. Można zatem powiedzieć ze Heralding to powrót do korzeni
"En their medh riki fara" to najlepszy album, świetne połączenie folku z blackiem, a kawałek "Heathenpride" cholernie wpada w ucho. Kolejny "Magni blandinn ok megintiri" też trzyma poziom, jednak jedynki nie przebił. Następne wydawnictwa już nie podobały mi się tak bardzo, w związku z czym praktycznie do nich nie wracam. Ale ta jedynka.....ech to było coś.
_________________ Gniew moją bronią jest straszną, jak straszny jest grom
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników