Powiedzmy sobie to szczerze, mogli by to lepiej robić.
Mogli by wogóle tego nie robić. No cóż, po cholere sie reaktywowali?
Aurinko napisał(a):
melodyjne nie równa się pod publikę
nie mówie o wszystkich, ale takie 'spodnie z gs-u' można za jakiś przykład wziąśc.
Aurinko napisał(a):
piszesz że Leniwiec to kapela "istotnie punkowa" czyli idac Twoim tokiem myśklenia niekomercyjna,
idą moim tokiem myślenia, masz rację. Dla mnie kapela, która sama o sobie mówi punk, powinna być nie komercyjna. I prosze poczytać na temat 'polskiej starej szkoły reggae' ^^Wiele by to wam wyjaśniło.
Dołączył(a): 29 wrz 2006, 19:54 Posty: 564 Lokalizacja: wsi spokojna...
Sniff napisał(a):
ale takie 'spodnie z gs-u' można za jakiś przykład wziąśc
"spodnie z gs-u" to cover. To po pierwsze. A po drugie to chyba nie zauważyłeś dowcipu w tej piosence
Acha,czemu nie zacytowałeś dalszej części mojej wypowiedzi? Napisałeś że Leniwiec to reggae, potem że punk, wcześniej że nigdzie nie pisałeś o niekomercyjności Leniwca, a teraz przyznajesz mi racje że tak jednak uważasz... czyżbyś się pogubił?
_________________ wszechobecny chaos, niedbałość o całość, jak i o szczegół.
Miś Wesołek
Napisane:
4 lis 2006, 18:03
Dołączył(a): 3 lis 2006, 19:29 Posty: 12 Lokalizacja: Kraków
"Spodnie z gs'u" to cover (zespołu the buttels) z resztą to są piosenki typowo "na jaja" co by sie przy nich dobrze pobawić i nie widzę w czymś takim czegoś złego patrz na cały dorobek zespołu, a nie wybieraj wyrywkowo nagrań, które pasują do Twojej wizji świata
a teraz przyznajesz mi racje że tak jednak uważasz... czyżbyś się pogubił?
napisałem - poczytaj o starej polskiej szkole reggae. Po za tym - ty również nie cytujesz moich wszystkich wypowiedzi więc pax.
Miś Wesołek napisał(a):
"Spodnie z gs'u" to cover (zespołu the buttels) z resztą to są piosenki typowo "na jaja"
no i tutaj samo na siebie cisnie sdie okreslenie komercha. Czyż nie? Na jaja, eh. Krawczyk, robbie williams britney spears też grają na jaja. Ale dobrze, analogsi również. Tylko, że oni grają to w sposób typowo cięzki, nawet jak na te melodyjki. Ale nieeee, nasz super punkowy agr satanistycznie anarchistczny Farben Lehre oczywiscie gra to w sposób komercyjno-reggae`owy.
Miś Wesołek napisał(a):
patrz na cały dorobek zespołu, a nie wybieraj wyrywkowo nagrań, które pasują do Twojej wizji świata
i vice versa.
Dobrze. Terrorystan, Matura Judasz Diabeł i Handel. Może helikoptery. A teraz raz dwa trzy, reggae nie jest co?
Ostatnio edytowano 4 lis 2006, 18:46 przez Sniff, łącznie edytowano 1 raz
Adam_k55
Napisane:
4 lis 2006, 18:43
Dołączył(a): 20 paź 2006, 21:40 Posty: 554 Lokalizacja: Warszawa
Aurinko napisał(a):
czyżbyś się pogubił?
Sniffy ma już tak od kiedy go znam... Tak samo ma bez przerwy zepsuty mikrofon XD
_________________ A bitch is a bitch is a bitch. The first draft of anything is shit.-E.Hemingway
M: Adaś
D: Adasia
C: Adasiowi
B: Adasia
N: Adasiem
Msc: Adasiu
W: Adasiu!
Powrót?
Aurinko
Napisane:
4 lis 2006, 19:51
Dołączył(a): 29 wrz 2006, 19:54 Posty: 564 Lokalizacja: wsi spokojna...
Sniff napisał(a):
Krawczyk, robbie williams britney spears też grają na jaja.
Zajebiste jaja... zwłaszcza te smuty o miłosci
Sniff napisał(a):
Dobrze. Terrorystan, Matura Judasz Diabeł i Handel. Może helikoptery. A teraz raz dwa trzy, reggae nie jest co?
i co tyle znasz piosenek FL? to jest według Ciebie cały dorobek? wszystkie oprócz Handlu (który z reggae ma tyle wspólnego co HS z punkeim) sa z trzech ostatnich płyt, a ja już chyba gdzieś zaznaczałam że od "atomowych zabawek" można się dopatrzyć eksperymentów z reggae, więc o co chodzi?
_________________ wszechobecny chaos, niedbałość o całość, jak i o szczegół.
Miś Wesołek
Napisane:
4 lis 2006, 20:10
Dołączył(a): 3 lis 2006, 19:29 Posty: 12 Lokalizacja: Kraków
Sniff napisał(a):
Miś Wesołek napisał(a):
"Spodnie z gs'u" to cover (zespołu the buttels) z resztą to są piosenki typowo "na jaja"
no i tutaj samo na siebie cisnie sdie okreslenie komercha. Czyż nie? Na jaja, eh. Krawczyk, robbie williams britney spears też grają na jaja. Ale dobrze, analogsi również. Tylko, że oni grają to w sposób typowo cięzki, nawet jak na te melodyjki. Ale nieeee, nasz super punkowy agr satanistycznie anarchistczny Farben Lehre oczywiscie gra to w sposób komercyjno-reggae`owy.
Nie rozśmieszaj mnie... oni na jaja nie grają/ śpiewaja... Ci wykonawcy po prostu TAKA tworzą muzykę Jest różnica w napisaniu jakiegoś kawałka na poprawę humoru, a graniu tak na non-stopie
Chyba, że ciebie boli to, że ich gitary brzmią nieco łagodniej ostatnio i to nazywasz komercja ?
Sniff napisał(a):
Miś Wesołek napisał(a):
patrz na cały dorobek zespołu, a nie wybieraj wyrywkowo nagrań, które pasują do Twojej wizji świata
i vice versa. Dobrze. Terrorystan, Matura Judasz Diabeł i Handel. Może helikoptery. A teraz raz dwa trzy, reggae nie jest co?
Ja nie moge nie patrzeć na cały dorobek bo go znam dokładnie
Posłuchaj piosenek "Glina", "Atak", "Streszczenia", "Muzyka i Zdrada", "Jest taka kwestia" czy nawet ze spokojniejszych "Niepokój" czy 'Osobista". A to tylko niektóre i uwierz mi że FL ma ich znacznie więcej w swoim dorobku. Co więcej nie odcinają sie od tego, mimo iż zminili nieco styl grania. Dalej grają niektóre z nich na koncertach (uprzedze Twoją wypowiedz - nie wszystkie, bo grają teraz na jedną gitarę,a utwory te były grane na 2 )
PS. Odpier...wiastkuj mi sie od Krawczyka - mega gośc i przynajmniej szczery w tym co robi
Dołączył(a): 29 wrz 2006, 19:54 Posty: 564 Lokalizacja: wsi spokojna...
Sniff napisał(a):
Nieee, parę kawałków śmiesznych też mają - więc na tym poziomie , mówiąc o poziomach zartów w niektórych ich piosenkach są na równi.
Mamy kompletnie inne poczucie humoru z tego wynika podaj może jakiś przykład? ja nie znam żednego utworu Britnej nagranego na jaja.
Sniff napisał(a):
No dobrze, załóżmy - że FL jakieś 20 lat temu byli argh awe szatanie blak hejwi mjuzik.
Ale z tego co piszesz to w ogóle nie znasz ich twórczości z tamtych czy też jakichkolwiek czasów
Sniff napisał(a):
nie jestem fanem sprzedawania się. A tak fl zrobiło. amen
chyba nie czytasz moich odpowiedzi bo się powtarzasz... Ale ja chyba wiem co Cię boli...
Sniff napisał(a):
A może mam kompleks, że mi się z moją kapelą nie udało i graliśmy wyłącznie, jak to nazwałes "po garażach"?
WW napisał(a):
Z kolei żenującym należy określić fakt, iż wyjątkowo często te zarzuty pojawiają się w ustach osobników na co dzień grających w zespołach, których jedynym sukcesem jest to że istnieją. To bolesna prawda, która w oczy kole niemiłosiernie i napierdala bardziej niż ucho czy ząb.
Konio napisał(a):
Zarzuty typu Fl się sprzedał, są wygłaszene, albo (jak to Wojtek napisał) przez zawistne inne kapele, bądź przez ludzi nie rozumiejących znaczenia słowa komercja .
Chyba trafili...
_________________ wszechobecny chaos, niedbałość o całość, jak i o szczegół.
chyba nie czytasz moich odpowiedzi bo się powtarzasz... Ale ja chyba wiem co Cię boli...
No cóż, widać ty również moich wypowiedzi nie czytasz. Wzajemna ignorancja?
Ale ten drugi argument jest trafny, oj zabolało. Nie sprzedaliśmy się, ale byliśmy popularni w naszej małej miejscowości. Nigdy nie mieliśmy dobrego wydawcy i płyty wydawalismy sami, wydaliśmy ich 148, poszły na dwóch koncertach Ale nie sprzedaliśmy się, i jestem z tego dumny. Bo teraz moglibysmy byc starszą wersją th - ale nie byliśmy. I dla mnie to jest powód do dumy. Czy mnie to boli, że byłem jak najbardziej true i nie zbaczałem dla miłe dla przeciętnego ucha kawałki? Nie.
Dołączył(a): 29 wrz 2006, 19:54 Posty: 564 Lokalizacja: wsi spokojna...
Ale wedlug mnie to to czy zespołowi uda się wybić to w dużej mierze kwestia szczęścia. Bo gdyby ktoś Was zauważył to Wy moglibyście teraz koncertować i moglibyście utrzymać się z grania. Bo to też o to chodzi. Zarabiasz po to żeby móc dalej grać, kupić instrumenty, zapłacić ochronie na koncertach, w takich żyjemy czasach i nic na to nie poradzisz. A to że FL grają teraz trochę inaczej niż na ppoczatku? z jednej strony dobrze, bo odcinanie kuponów od starych dobrych czasów też nie byłoby mile widziane
Sniff napisał(a):
No cóż, widać ty również moich wypowiedzi nie czytasz. Wzajemna ignorancja?
Dochodze do wniosku że jednak po prostu czepimy się tego czego uczepić sie najłatwiej i widziumy tyle ile chcvemy
No cóż, Ty mnie nie przekonasz, ze FL w przeciwieństwie do kilku zespołów które wymieniłeś się sprzedali i teraz patrzą tylko jak kasę ciągnąc ze wszystkiego, a ja Ciebie nie przekonam że tak nie jest i że dalej robia to co lubią I co my z tym zrobimy^^?
_________________ wszechobecny chaos, niedbałość o całość, jak i o szczegół.
Ale wedlug mnie to to czy zespołowi uda się wybić to w dużej mierze kwestia szczęścia
Co rozumiesz mówiąc "wybić" ; ]
Aurinko napisał(a):
Bo gdyby ktoś Was zauważył to Wy moglibyście teraz koncertować i moglibyście utrzymać się z grania
Chyba sie nie zrozumieliśmy, zarabialiśmy kase na koncertach, ludzie nas znali. I taka, boże 'sława' nam wystarczała. Spokojnie z 5 koncertów przez miesiąc żyliśmy. Na instrumenty zarobiliśmy sami, jak mieliśmy 12 lat. Staraliśmy być w porządku do siebie i dla innych. W porządku, lubię fl za to - że grają 'starą polska szkołe reggae'. Nie lubie ich za to, że się w moim odczuciu sprzedali.
Aurinko napisał(a):
I co my z tym zrobimy^^?
Podzielić temat na starę fl i nowe fl? Nowe dać do reggae.
Dołączył(a): 29 wrz 2006, 19:54 Posty: 564 Lokalizacja: wsi spokojna...
Sniff napisał(a):
Co rozumiesz mówiąc "wybić" ; ]
zostac rozpoznawanym w pewnych szerszych kregach Nie wiem jakbylo z Wami ale utrzymaliiscie sie z5 koncertow mowisz? zalezy pewnie odwieku bo w roznym wieku ma sie rozne potrzeby...
Sniff napisał(a):
Podzielić temat na starę fl i nowe fl? Nowe dać do reggae
nie ma szansbo flto jednak calosc ;P to juz lepiej idzmy na wodke
sorryz za literowki ale pierwszy raz korzystamz klawiatury ekranowej
_________________ wszechobecny chaos, niedbałość o całość, jak i o szczegół.
Zapata
Napisane:
8 gru 2006, 22:55
Dołączył(a): 8 gru 2006, 22:40 Posty: 2768 Lokalizacja: z Bantustanu
Musze powiedziec ze zadalem sobie sporo tej masochistycznej przyjemnosci jaka bylo czytanie wiekszosci waszych postow w tym temacie i coz... Jedno musze powiedziec - czy bedziecie czuli sie szczesliwi jezeli stanowczo zakazecie wrzucania FL do tej waszej szufladki z "tru pankiem"? Czy bedziecie szczesliwi jezeli ktos zaklasyfikue FL jako punk bo sie nagle okaze ze sluchacie punka? Jesli tak to ok... spierajcie sie dalej na ten jakze wazny temat... Ja osobiscie mam tak gleboko w dupie wszystkie gatunki ze nawet ich juz z tamtad nie slychac, szufladkowanie zespolow, kategoryczne stwierdzenia ze cos jest punkiem/metalem/czymkolwiek bardziej mnie smieszy niz faktycznie obchodzi. Jak powiedzial I. Evangelu - "Prawda ma zawsze dwie strony: moją i twoją". No i w zwiazku z tym mozecie sie tak spierac do usranej smierci - ja wole posluchac muzyki. Jeśli zaś chodzi o komercje to zdanie mam jedno - jeżeli udaje sie komus zrobic cos co mi sie podoba i przy okazji zarobic pieniadze to tylko pogratulowac... I to by bylo na tyle na ten temat.
A tak troche z innej beczki to gdy uslyszalem ze FL to reggae to malo nie spadlem z krzesla. Ostroznie z takimi opiniami bo sie czlowiek moze ze smiechu udusic! Czy to miala byc sugestia ze FL powinno byc zapakowane i szczelnie zamkniete w jednym worku z Daabem? Z Marleyem? Z Cliffem? Jesli tak to radze znalezc sobie sciane i sie dobrze rozpedzic, jesli nie to... nie.
_________________ - Ale ja nie chcę wchodzić między szaleńców.
- Nic na to nie poradzisz. - powiedział Kot - Tu wszyscy jesteśmy szaleni. Ja jestem szalony ty jesteś szalona.
- Skąd wiesz że jestem szalona? - spytała Alicja.
- Musisz być inaczej nie przyszłabyś tu.
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników