Jeśli chodzi o folk, nie o folk metal, to właściwie na myśl przychodzi mi Volkolak, album "Slava Yarile" jedyny jaki słyszałem. Jeszcze polsko-ukraiński Piorun oraz pokrewne Vetche, chociaż ani jedna ani druga jakoś specjalnie mnie nie porwały. A, i jeszcze album "Zobena Dziesma" Skyforgera też był praktycznie folkowy, swoją drogą świetne granie. Natomiast co do kapel łączących folk z metalem, to na pewno Temnozor, Nokturnale, Dub Buk(teraz to właściwie ani widu ani słychu o nich), i Arkona. Obtest z Litwy też zajebisty.
_________________ Gniew moją bronią jest straszną, jak straszny jest grom
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników