Dołączył(a): 29 sty 2007, 19:57 Posty: 3825 Lokalizacja: z Zakonu NMP
Francuska death\thrash\progresywna grupa Godzilla powstała w 1996 roku z inicjatywy braci Duplantier - Mario - bębniarza i Joe - wokalisty/gitarzysty do których zaraz przyłaczyli się Jean Labadie (bas) i Christian Andreu (gitara). Najpierw Godzilla królowała we francuskim podziemiu, aby po wydaniu pierwszej płyty, już pod zmodyfikowaną nazwą Gojira, pt. 'Terra Incognita' w 2000, wypłynąć na szerokie wody, bo ich dosyć niecodzienne podejście do death metalu przyjmowało sie daleko poza undergroundem. Dopiero 3 lata później ukazała się 'The Link' czyli moja ulubiona płytka G. Niesamowicie energetyczne, pulsujące utwory zagrane bardzo technicznie, to to co przyciąga do tej płytki. Jak na razie ostatni album, czyli b. dobry 'From Mars To Sirius' ujrzał światło (ciemność?) w 2005 roku. W międzyczasie chłopaky wydaly DVD 'The Link Alive' (którego nie widziałem, to nie będę komentował). Bardzo fajne dość oryginalne granie.
Dyskografia:
* Possessed (1998) [Pod nazwą Godzilla]
* Terra Incognita (2000)
* The Link (2003)
* The Link Alive - Video (2004)
* From Mars To Sirius (2005)
_________________
Reaper
Napisane:
30 gru 2007, 22:17
Dołączył(a): 21 maja 2006, 20:13 Posty: 1471 Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
Bardzo lubie ten zespół, w ogóle bardzo sobie cenie francuską scene death/grindową
Po takim czasie i po tylu przesłuchaniach tej płyty, bez wątpienia stwierdzam, że jest to cholernie przepotężna płyta, która miażdży wszystko na swojej. Jak ta płyta się zaczyna, to już nie ma odwrotu, nic nie jest w stanie jej zatrzymać.
A co do 'From Mars to Sirius'. Z tej płyty kawałek 'Flying Whales' mnie po prostu wbija tak mocno w ziemie, że nie mam siły na nic. Ogólnie, płyta również ładnie gruchocząca kości.
Tylko pozornie nuda. Do tej kapeli warto co jakiś czas wracać i na nowo ją odkrywać. Po jednym przesłuchaniu na pewno nie poznamy Gojira. Po czterech być może zmienimy zdanie. Po dziesięciu pokochamy. Moim ulubionym ich dziełem jest "From Mars To Sirius" gdzie pokazali chyba najwyższy poziom perfekcji a kompozycyjnie daleko wybiegli poza granice wszechświata.
Przyzwoite granie, tyle mogę powiedzieć o Gojira. Niczym mne nie zaskoczyła jak narazie
rocketman
Napisane:
2 lip 2010, 15:31
Dołączył(a): 4 sie 2008, 12:55 Posty: 619 Lokalizacja: Kraków-NH
MasterDisaster napisał(a):
Moim ulubionym ich dziełem jest "From Mars To Sirius" gdzie pokazali chyba najwyższy poziom perfekcji a kompozycyjnie daleko wybiegli poza granice wszechświata.
Na ten krążek trafiłem jako pierwszy i faktycznie, zgadzam się z taką opinią. Może dlatego kiedy później słuchałem "The Link" już nie podeszło. Ale mam zamiar posłuchać w najbliższym czasie pozostałych nagrań.
Odważne stwierdzenie. Bo mnie wręcz zszokowała, jak usłyszałem pierwszy raz. Nie wiedziałem, co ze sobą zrobić. Nie jest to typowe deathmetalowe, tutaj znaleźć można duuuużo więcej.
A kto z was, moje owieczki, wybiera się na Gojirę do Warszawy?
Macbeth
Napisane:
14 sie 2010, 21:32
Dołączył(a): 11 sie 2010, 13:14 Posty: 31
Matis napisał(a):
A kto z was, moje owieczki, wybiera się na Gojirę do Warszawy?
Ja się wybieram
Mi też szczególnie do gustu przypadły te podróże kosmiczne. Rozwalają mnie wielorybie dźwięki .
Ja lubię posłuchać Gojiry właśnie przez wzgląd na ich progresywną część. Bo ja to taki bardziej progresywny jestem. Słuchałem epki Masachist i trochę się tego boję
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników