Dołączył(a): 29 sty 2007, 19:57 Posty: 3825 Lokalizacja: z Zakonu NMP
Żywa legenda szwedzkiej szkoły death metalu. Jeden z tych zespołów, który nie splamił się jeszcze żadnym podrzędnym wydawnictwem. Powstał w 1988 roku i to on, razem z Nihilist/Entombed, Dismember i Unleashed wytyczył deathowe kanony metalowej młócki. Grób, przez niemal 20 lat istnienia wydał dotychczas 8 albumów, z których, jak pisałem nie ma co wybierać najlepszego, bo każdy jest prawdziwym dziełem. Płytki takie jak "Into The Grave" czy "Soulless" są wprost kultowe, tak samo jak niespełna roczny album "As Rapture Comes" który dosłownie rozp*****la głowę w strzępy!!! Nie dość tego, Grave gra fenomenalne koncerty, jak dla mnie na niedawnym koncercie Masters Of Death w Polsce, nie miał konkurencji ani w Dismember, ani w Entombed, ani w Unleashed. Klasa.
Dyskografia:
Into The Grave - 1991
You'll Never See... - 1992
And Here I Die... - 1994
Soulless - 1994
Hating Life - 1996
Extremely Rotten Life - 1997
Back From The Grave - 2002
Morbid Ways To Die - 2004
Fiendish Regression - 2004
As Rapture Comes - 2006
_________________
Necromessiah
Napisane:
29 mar 2007, 19:25
Dołączył(a): 26 maja 2006, 13:42 Posty: 1744 Lokalizacja: sam już nie wiem
Cytuj:
który nie splamił się jeszcze żadnym podrzędnym wydawnictwem.
buhahahaha...żarty się ciebie trzymają zaiste...a "Fiendish Regression" chociażby???? napisz jeszcze że to zajebisty album...dla mnie Grave to dwa pierwsze krażki plus "Back...." - reszta to chała...w 2007 roku porównywać to do Unleashed lub Entombed to wstyd...
maquinas
Napisane:
30 mar 2007, 17:59
Dołączył(a): 29 sty 2007, 19:57 Posty: 3825 Lokalizacja: z Zakonu NMP
A jednak, podtrzymuję swoje zdanie, że każdy Grave to świetna brutalna muzyka. ÂŁącznie z "Fiendish...". A że wiele ustępuje"Into..." czy "Soulless" to świadczy tylko o klasie tych płytek. "As Rapture Comes" szczerze mówiąc bardziej mnie ruszyło niż "When In Sodom" Entombed, czy "God That..." Dismembera. A "Midvinterblot" Unleashed jest, imo, tylko nieznacznie lepsze od "ARC".
Może to dlatego, że jestem ślepym i bezkrytycznym fanem Grobu, możliwe, ale na mój gust tak właśnie jest.
_________________
Necromessiah
Napisane:
30 mar 2007, 21:35
Dołączył(a): 26 maja 2006, 13:42 Posty: 1744 Lokalizacja: sam już nie wiem
no ja bezkrytyczny jestem tylko w stosunku do Morbid Angel...Szczerze powiedziawszy ostatnie dokonania Grave sa mi głęboko obojętne, a "Findish..." uważam za wyjątkowo pozbawiony kopnięcia...
_________________ dostrzegłem polski ideogram, przedstawiający schematycznie kobiecy organ rodny. Artysta, już to świadom niskiej wartości obrazu, juz to wątpiąc w inteligencję odbiorcy, zabezpieczył się przed mylnym odczytaniem dzieła, opatrując je stosownym podpisem.
maquinas
Napisane:
31 mar 2007, 10:45
Dołączył(a): 29 sty 2007, 19:57 Posty: 3825 Lokalizacja: z Zakonu NMP
Jak zawsze, sprawa gustu...
_________________
Emef
Napisane:
9 kwi 2007, 19:38
Dołączył(a): 7 mar 2007, 18:54 Posty: 3379 Lokalizacja: się biorą dzieci?
"Into The Grave" i "Soulless" to rzeczywiście największe klasyki Grave. Co by nie mówić, dla mnie to zajebiste albumy. Podobnie jest z "As Rapture Comes", jest to także dobra płyta, której nie ma się raczej co czepiać.
Grave wyróżnia się na tle innych zespołów z tzw. szwedzkiej szkoły. Jest mniej rokendrolowy, dysponuje większą, jak ja to określam, pierwotną, siłą.
_________________ Jeśli uważasz, że jesteś w stanie w jakikolwiek sposób pomóc w rozwoju HeavyMusic.pl - odezwij się.
Necromessiah
Napisane:
9 kwi 2007, 20:17
Dołączył(a): 26 maja 2006, 13:42 Posty: 1744 Lokalizacja: sam już nie wiem
Cytuj:
Grave wyróżnia się na tle innych zespołów z tzw. szwedzkiej szkoły
a czym szczególnym wg kolegi Grave wyróżnia się na szwedzkiej scenie ??Dla porównania weźmy np. Unleashed, Nihilist czy np. Centinex
_________________ dostrzegłem polski ideogram, przedstawiający schematycznie kobiecy organ rodny. Artysta, już to świadom niskiej wartości obrazu, juz to wątpiąc w inteligencję odbiorcy, zabezpieczył się przed mylnym odczytaniem dzieła, opatrując je stosownym podpisem.
maquinas
Napisane:
12 kwi 2007, 13:08
Dołączył(a): 29 sty 2007, 19:57 Posty: 3825 Lokalizacja: z Zakonu NMP
Myślę, że jeśli chodzi o szybkość kompozycji (bo zapewne i o to panu Emefowi chodziło) to Grave plasuje się gdzieś między (w miarę) szybkim Entombed i Unleashed oraz walcowatym Dismember (z wyjątkiem "Soulless" wolnego niczem "Like An Ever Flowing Stream" Dismembera).
_________________
Necromessiah
Napisane:
12 kwi 2007, 20:41
Dołączył(a): 26 maja 2006, 13:42 Posty: 1744 Lokalizacja: sam już nie wiem
chyba jajca sobie robi pan Emef z poważnego słuchacza jakim jestem...szybkość...buhahahahahhahhaha
_________________ dostrzegłem polski ideogram, przedstawiający schematycznie kobiecy organ rodny. Artysta, już to świadom niskiej wartości obrazu, juz to wątpiąc w inteligencję odbiorcy, zabezpieczył się przed mylnym odczytaniem dzieła, opatrując je stosownym podpisem.
Emef
Napisane:
15 kwi 2007, 20:03
Dołączył(a): 7 mar 2007, 18:54 Posty: 3379 Lokalizacja: się biorą dzieci?
Hm... Po prostu słyszę większe podobieństwo między chociażby Unleashed a Entombed. Grave jest dla mnie ciut inne, jakby trochę cięższe.
I nie robię sobie z Ciebie jaj, proszę pana.
_________________ Jeśli uważasz, że jesteś w stanie w jakikolwiek sposób pomóc w rozwoju HeavyMusic.pl - odezwij się.
"Into The Grave" i "Soulless" to rzeczywiście największe klasyki Grave.
"Into The Grave" jak najbardziej album klasyczny ale "Soulless" nie wytrzymuje w żadnym razie konkurencji z "You'll Never See...". 'Into ..." zabiera człowieka w wycieczkę po świecie gnijącej śmierci i to 'czuć' na tym albumie w każdym jej momencie, ciężar, wszech ogarniający ciężar. Słuchając tej płyty człowiek ma wrażenie że nie wygrzebie się z tego grobu w który zaprosili cię kolesie z Grave'a. "You'll ..." to jakby rozwinięcie tego co było zawarte na "Into ...". Klasyka
_________________ Crack in the sky, black is the night A towering shadow divides, Piercing creation, sever a nation Compose a season to die
maquinas
Napisane:
31 sie 2010, 12:27
Dołączył(a): 29 sty 2007, 19:57 Posty: 3825 Lokalizacja: z Zakonu NMP
Ależ skrewili najnowszy album - "Burial Ground". Razem z ostatnimi płytkami Kataklysm i Malevolent Creation to deathowa porażka weteranów tego roku. Na szczęście zostaje swietny, nowy album Cephalic Carnage (obadaj!).
A mi się wydaje, że ostatni Grave jest jeszcze do przełknięcia. Powoli, ale jakoś idzie. Nie jest kunszt staych albumów, ale nie jest też tak jak z Kataklysm. A co do CC, to fakt. Rozjebali panowie.
Nic wyjątkowego na tym nowym albumie Grave nie ma ale nie nazwałbym go porażką czy rozczarowaniem. Jest to standardzik na przyzwoitym poziomie, dla fanów na dłużej, dla innych na krócej.
maquinas
Napisane:
1 wrz 2010, 14:31
Dołączył(a): 29 sty 2007, 19:57 Posty: 3825 Lokalizacja: z Zakonu NMP
czy ja wiem, na 'ARC' Grave pokazał, że nawet w dzisiejszych czasach potrafi nagrywać potężne, mordercze płyty. O ile 'Dominion' był ewentualnie do przełknięcia, to to nowe coś jedzie nudą na kilometr, dlatego mnie rozczarował.
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników