To przesłuchaj sobie This I Love, a potem juz powinnaś chcieć przesłuchac resztę albumu
_________________ M.
Maharet
Napisane:
10 kwi 2009, 17:02
Dołączył(a): 23 sie 2006, 23:53 Posty: 549 Lokalizacja: Jasło/Kraków
Tez mam obawy przed tym nowym albumem. Za bardzo uświęciłam sobie starych Gunsów i po prostu boję się, że ideał sięgnie bruku...
_________________ Thrash i piwko, dziwko!
Zapata
Napisane:
10 kwi 2009, 18:30
Dołączył(a): 8 gru 2006, 22:40 Posty: 2768 Lokalizacja: z Bantustanu
Maharet napisał(a):
ideał sięgnie bruku
E, bruku to może nie, ale wyżej pierwszego piętra nie podskoczysz. Bez rewelacji, choć z pewną przyjemnością przesłuchałem.
_________________ - Ale ja nie chcę wchodzić między szaleńców.
- Nic na to nie poradzisz. - powiedział Kot - Tu wszyscy jesteśmy szaleni. Ja jestem szalony ty jesteś szalona.
- Skąd wiesz że jestem szalona? - spytała Alicja.
- Musisz być inaczej nie przyszłabyś tu.
A ja powiem, że nie będąc fanem Gunsów jakoś lepiej chyba podszedłem do "Chinese Democracy" bo płytka weszła mi dość szybko a pomogły w tym dość częste odsłuchy w pierwszym miesiącu po wydaniu. No, teraz już nie wracam do tej płyty tak często ale to może dlatego, że w ogóle rzadko wracam do Gunsów. Jednak cały czas pamiętam, że to całkiem niezła płyta, której słuchało się lekko i przyjemnie i która miała kilka swoich naprawdę potężnych momentów, przypominających stare czasy.
Maharet
Napisane:
2 lip 2010, 09:55
Dołączył(a): 23 sie 2006, 23:53 Posty: 549 Lokalizacja: Jasło/Kraków
Ja się nawet nie pokusiłam o przesłuchanie Chinese Democracy. Jednakże porównując kawałek promujący ten album i kawałek z nowego albumu Slasha... Zdecydowanie ci "nowi Gunsi" nie dorastają mu do pięt. Zdecydowanie lepszy numer. (Całej płyty również jeszcze nie słyszałam)
Płyta Slasha podobno dość niemrawa i niemal haniebna dla tego artysty ale tej z kolei nie słyszałem. Porównanie obu płyt na podstawie dwóch kawałków na pewno jest bezzasadne.
Maharet
Napisane:
2 lip 2010, 13:17
Dołączył(a): 23 sie 2006, 23:53 Posty: 549 Lokalizacja: Jasło/Kraków
W pewien sposób jest. Ale że aż haniebna? Przecież tam i Lemmy, i Ozzy... Aż poszukam i przesłucham...
_________________ Thrash i piwko, dziwko!
Adster
Napisane:
18 sie 2010, 21:17
Dołączył(a): 6 lip 2010, 13:20 Posty: 5
Żadna haniebna. Bardzo dobra robota z zaznaczeniem, że nie należy się nastawiać na nic szczególnie ambitnego. Taki rock do pobujania się, a nawet piwa.
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników