Dołączył(a): 24 wrz 2010, 00:46 Posty: 78 Lokalizacja: Kraków
Nie, Khold to ciężki, jadący jak wolny walec BM, bez blastów. A owszem, pominąłem to co mi nie pasuje do blacku muzycznie i jakbym się zaczął czepiać, to znalazłbym kilkanaście albo i kilkadziesiąt kapel, które grają niezgodnie z tą definicją a są jak najbardziej blackmetalem, a kilkaset takich, które nagrały jeden lub więcej kawałków niezgodnych z tą wikipedyjną definicją.
Zresztą, ta definicja jest do dupy w co drugim zdaniu, najbardziej rozśmieszyło mnie np. to: "Guitar solos (...) are rare in black metal." No rzeczywiście, rare jak cholera, co czwarta kapela ma na co drugiej płycie solówkę albo kilka. Takie Infernal War ma w prawie każdym kawałku, a Watain w co drugim. Widocznie black metalu nie grają.
kg
Napisane:
2 paź 2010, 23:23
Dołączył(a): 25 sty 2009, 21:37 Posty: 113
Jesli nie zgadzaja sie w zadnym aspekcie z ta defnicja, to nie graja blacku.
Borsuk
Napisane:
3 paź 2010, 22:20
Dołączył(a): 19 mar 2007, 01:42 Posty: 1282 Lokalizacja: Krak-off
Z tą definicją na wiki jest taki problem, że w sumie powinna opisywać każdy bmowy zespół, a nie pasuje w 100% do prawie żadnego.
_________________ OH FUCK! - An exclamation of immense frustration and awe an overpowering catastrophe that is about to happen.
kg
Napisane:
3 paź 2010, 23:17
Dołączył(a): 25 sty 2009, 21:37 Posty: 113
Podaj swoja, pliz.
Borsuk
Napisane:
3 paź 2010, 23:22
Dołączył(a): 19 mar 2007, 01:42 Posty: 1282 Lokalizacja: Krak-off
Nie mam. Z gatunkami muzycznymi jest tak, że w szerszej perspektywie wszystko pasi, tak jak w tym opisie z wiki, ale jak tylko grzebiesz się w szczegółach to nagle okazuje się, że granica jest płynna i czasem ciężko jednoznacznie ją określić. Nawet jeśli ci się uda to znajdzie się koleś z solidnymi dowodami, że się mylisz.
Oczywiście są zespoły jadące w samym środku nurtu, kanoniczne gdzie nie masz żadnych wątpliwości, wtedy ten opis z wiki może być dobrym wyznacznikiem.
_________________ OH FUCK! - An exclamation of immense frustration and awe an overpowering catastrophe that is about to happen.
kg
Napisane:
5 paź 2010, 19:32
Dołączył(a): 25 sty 2009, 21:37 Posty: 113
Podaj jakies fajne przyklady, chetnie cos nowego poznam. ;p
cordam
Napisane:
6 paź 2010, 09:32
Dołączył(a): 24 wrz 2010, 00:46 Posty: 78 Lokalizacja: Kraków
Sporo jest takich kapel, przeważnie nie kombinuja z wynalazkami bo 1. nie chcą kombinować 2. nie potrafią, a ich działalność kończy się na jednym demie, ewentualnie szarpną się na 7 EP lub split z kimś, czasami na pełny album, a potem zdychają. Takie pierwsze z brzegu przykłady z głowy, Min Kniv - jedno demo, w dodatku byśmy się tu nie kłócili o teksty bo ich nie ma. Co by jeszcze, choćby Mare, Kaosritual - muzycznie nie wystają na milimetr poza tę definicję. Często zespoły znane startowały z jedną lub dwoma płytami w tym stylu, np. Gorgoroth na "Pentagram", ale potem zaczynają się "udziwnienia", solówki, połamane tempa, wolne walce, saksofony, fujarki, trąbki i industrialne dźwięki fabryk. Są też kawałki, które z definicji muzycznej ciężko zaliczyć do blacku.
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników