Dołączył(a): 29 sty 2007, 19:57 Posty: 3825 Lokalizacja: z Zakonu NMP
Mówcie, co chcecie, ale mnie się zajebiście podoba, ma całego, 'ducha' muzy, hehehe... Chociaż wygląda jak z lat .80, i tak oszalałem Long Live The King!
Ostatnia płytka generalnie słabawa mi się wydaje. Co nie zmienia faktu że nagrał całą półkę klasyków tak solo jak z Litościwymi, i jest jednym z moich ulubionych wykonawców
Ostatnia płytka generalnie słabawa mi się wydaje. Co nie zmienia faktu że nagrał całą półkę klasyków tak solo jak z Litościwymi, i jest jednym z moich ulubionych wykonawców
Bo ostatnia płytka jest niestety słaba(wa).
maquinas
Napisane:
13 mar 2008, 17:40
Dołączył(a): 29 sty 2007, 19:57 Posty: 3825 Lokalizacja: z Zakonu NMP
Jak dla kogo. Generalnie to może, ale szczegółowo jest doskonała.
_________________
allam
Napisane:
13 mar 2008, 19:10
Dołączył(a): 4 mar 2008, 22:18 Posty: 21 Lokalizacja: a to jest kwestia dyskusyjna...
King Diamond - sprawa trochę przykra.
Mam wrażenie, że panowie im starsi tym chętniej idą na łatwiznę. Ostatnia płyta mnie ostro rozczarowała chociaż czekałam na nią z "hurraoptymizmem".
A co do wokalisty:
Jego image (ach te zapożyczenia z języków obcych) mi nigdy nie przeszkadzał, ba, lubiłam jego cylinderek. Moje podejście do niego zmieniło się gdy zobaczyłam Kinga z pewnym rekwizycikiem - krzyżem z kości. Jakoś nie do końca mi to podpasowało
_________________ Khem... mhm, hm? yhm...
Necromessiah
Napisane:
17 mar 2008, 23:39
Dołączył(a): 26 maja 2006, 13:42 Posty: 1744 Lokalizacja: sam już nie wiem
maquinas napisał(a):
Jak dla kogo. Generalnie to może, ale szczegółowo jest doskonała.
brzmieniowo mozna byłoby się przyczepic ,że pomimo dobrego brzmienia to podobne do "The Puppet Master" itd. jednak kompozycyjnie zawiera 100 % Kinga w Kingu, a jak ktos sie spodziewał ,że nagra kolejne "Abigail" czy "Them" to chyba ma nierówno pod kopułką
_________________ dostrzegłem polski ideogram, przedstawiający schematycznie kobiecy organ rodny. Artysta, już to świadom niskiej wartości obrazu, juz to wątpiąc w inteligencję odbiorcy, zabezpieczył się przed mylnym odczytaniem dzieła, opatrując je stosownym podpisem.
maquinas
Napisane:
18 mar 2008, 16:49
Dołączył(a): 29 sty 2007, 19:57 Posty: 3825 Lokalizacja: z Zakonu NMP
Necromessiah napisał(a):
brzmieniowo mozna byłoby się przyczepic ,że pomimo dobrego brzmienia to podobne do "The Puppet Master" itd. jednak kompozycyjnie zawiera 100 % Kinga w Kingu, a jak ktos sie spodziewał ,że nagra kolejne "Abigail" czy "Them" to chyba ma nierówno pod kopułką
Cóż nic dodać nic ująć. No, dodam tylko że w warstwie lirycznej także dał z seibie wszystko, i historię poznaje się z przyjemnością (chociaż nie jest to ta magia co przy 'Puppetmaster' )
Król po wakacjach miał grać w Polsce.
Ktoś coś wie na ten temat?
_________________ Droga jest celem.
Pendulum Prey
Napisane:
18 gru 2008, 21:33
Dołączył(a): 6 maja 2007, 21:20 Posty: 919 Lokalizacja: Kraków
Wygrzebałem w necie małą ciekawostkę. Z tej strony można pobrać za darmo grę przygodową "Voodoo" inspirowaną albumem o tym samym tytule. Wcielamy się w postać Salema i robimy państwu Lafayette niezłe kuku. Grafika oczywiście jest archaiczna, ale dla fanów KD, gra może stanowić niezłą rozrywkę.
_________________ Stary nick: Zgread!
We are the life after death
We are the nightmare suspension
We are the cultivated hell around the transforming relic
THE AXIS OF PERDITION
Ja bym nie mieszał jednak obu tych zespołów do jednego tematu mimo oczywistych podobieństw i pokrewieństw... ale narzekać nie będę - oba uwielbiam i pluje sobie w twarz, że kiedy Król grał koncert w Stodole mnie tam być nie mogło., bo to najbardziej charakterystyczny wokal metalowy jaki kiedykolwiek istniał! Kocham wszystko w czym Kim Bendix maczał swój satanistyczny pisk - od pamiętnej EP z 1982 (:!:) aż do ostatniego solowego Diamonda - choć tutaj jest tylko przeciętne (kocham mimo to ).
Od lat nie mogę się zdecydować, czy wolę MF czy solowego Kinga, bo ciągle zmieniam zdanie i odkrywam poszczególne albumy "na nowo".
_________________ Satan's sitting there, he's smiling
Watches those flames get higher and higher
Pendulum Prey
Napisane:
3 paź 2010, 12:18
Dołączył(a): 6 maja 2007, 21:20 Posty: 919 Lokalizacja: Kraków
Fatal Portrait 11/10 - chyba mój ulubiony Abigail 10/10 Them 9.5/10 Conspiracy - 7.5/10 mała wpadka The Eye 8.5/10 In Concert 1987 : Abigail 7/10 za ch***ą jakość nagrania The Spider's Lullabye 9.5/10 The Graveyard 8.5/10 Voodoo 9/10 House Of God 8/10 Abigail II: The Revenge 8.5/10 The Puppet Master 10/10 Deadly Lullabyes Live 9/10 Give Me Your Soul... Please 8/10, po długich przemyśleniach.
Generalnie - solowe nagrania Petersena cenię dużo wyżej niż płyty nagrane z Mercyful Fate. Może z powodu lepszego poziomu muzycznego, może dlatego że teksty koncentrują się wokół autorskich horrorów (które bardzo lubię) zamiast na chamskim najeżdżaniu na Chrześcijan (jak to było w MF).
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników