Dołączył(a): 26 sty 2010, 18:51 Posty: 35 Lokalizacja: NR
Jako że zauważyłam że jest tu trochę moli książkowych postanowiłam założyć nowy temat. Piszcie, co waszym zdaniem lepsze książka czy film, najlepsza/najgorsza ekranizacja. Od siebie dodam, że w przypadku przeczytania wcześniej książki znamy fabułę/zakonczenie filmu:? .
Ostatnio edytowano 3 lut 2010, 14:20 przez Mahapralaya, łącznie edytowano 1 raz
sunniva
Napisane:
3 lut 2010, 13:38
Dołączył(a): 28 cze 2009, 12:26 Posty: 15 Lokalizacja: Królewskie Stołeczne Miasto Kraków
Zdecydowanie książka. Póki co zawsze.
Jeśli ktoś czytał "Miecz Prawdy" Terry'ego Goodkinda i mu się ten cykl spodobał, to zapewne kiedy pojawiły się informacje o tym, że ma powstać ekranizacja, z niecierpliwością na nią czekał. Tak, właśnie tak zrobiłam. Oczekiwania miałam wysokie. Pierwszy odcinek oglądnęłam do końca tylko z czystego kronikarskiego obowiązku. Gorszej ekranizacji w życiu nie widziałam. Nie rozumiem jak można zmienić fabułę w ekranizacji. ZUPEŁNIE zmienić fabułę. Jeśli ktoś miał zamiar to oglądnąć, to niech sobie ten pomysł bardzo szybko wybije z głowy, chyba że nie czytał książki, wtedy to jeszcze mogłoby być do przejścia.
To samo tyczy się ekranizacji Wiedźmina. Tu już nawet brakuje mi słów na komentarz. Po prostu nie i już.
Jedną z lepszych ekranizacji jest w moim mniemaniu Władca Pierścieni. Wszystkie trzy części widziałam w kinie i wyszłam stamtąd pod wrażeniem. Owszem, pozostawia wiele do życzenia, wiele wątków jest w niej pominiętych (eg Tom Bombadil), ale jednak ciągle wychodzi na plus
_________________ Dream as if you'll live forever, live as if you'll die today.
/James Dean/
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników