Dołączył(a): 8 gru 2006, 22:40 Posty: 2768 Lokalizacja: z Bantustanu
cała.w.trawie napisał(a):
fragment "muszę mieć kutasa na prąd" od razu wywołał u mnie uciechę.
Wybaczcie, ale mam wrażenie, że znamionuje to pewien 'upadek' publiki Kultowej. Tekst jest żałosny i prostacki, a kiedyś Kazimierz potrafił powiedzieć co trzeba w sposób ostry a zarazem nie prostacki. Ale wtedy to się słuchało Kultu nie dla czczej uciechy.
_________________ - Ale ja nie chcę wchodzić między szaleńców.
- Nic na to nie poradzisz. - powiedział Kot - Tu wszyscy jesteśmy szaleni. Ja jestem szalony ty jesteś szalona.
- Skąd wiesz że jestem szalona? - spytała Alicja.
- Musisz być inaczej nie przyszłabyś tu.
Zapata, No i teraz ja muszę napisać że już Cie lubię.
Dokładnie Kazik potrafi powiedzieć ostro i dosadnie , ale nie po wiejsku.
A w tym kawałku niestety jest wieś.
Matko czepiacie jednego tekstu. Przecież Kazik nie musi pisać ciagle na poważne tematy - pozwólcie mu odetchnąć. Przecież z nowej płyty takie piosenki jak "Gigantyczna koncentracja" "Amnezja" czy "Podejdź tu proszę" są już bardziej inteligentne, ale nie musi Kazik cały czas pisać o poważnych tematach, bo to by go wypaliły, a tekst "Idiota Stąd jest typowo kazikowy i wg mnie często pisze takie teksty, posłuchajcie sobie pod wezwaniem.
Szanuję waszą opinię, ale według mnie Kult nie stacza się, a jakby odżywa, odświeża się.
_________________ Too big, too small,
Size does matter after all.
Zu groß, zu klein,
Er könnte etwas größer sein.
Radziłabym ciut wyluzować, nie zawsze wszystko musi być błyskotliwe, a taka prostota, lekka wulgarność mają swój urok i w przypadku ambitniejszych twórców (do których Kazik z pewnością należy) ma własny głębszy podtekst.
_________________ ...każdy odchodzi, ale nie każdy żyje...
Zapata
Napisane:
22 sty 2010, 22:14
Dołączył(a): 8 gru 2006, 22:40 Posty: 2768 Lokalizacja: z Bantustanu
taala napisał(a):
często pisze takie teksty, posłuchajcie sobie pod wezwaniem.
No sęk w tym, że na "Silny Kazik pod wezwaniem" nie ma nawet pół tekstu Kazimierza
I teraz tak: nie chodzi mi bynajmniej o temat, do tematów imo fanom wara, bo to indywidualna sprawa artysty. Ale formę oceniać mi wolno. I w dużej części przypadków na nowej płycie oceniam ją raczej negatywnie. Ciężko mi trochę wyjaśnić wam co mam na myśli, bo nie oceniając nikogo mam wrażenie, że gdybyśmy robili listę najlepszych kawałków Kultu to mogłaby się żadna pozycja nie pokryć. Chyba inną wizję tego zespołu mamy. "Idiota Stąd" nie do końca jest typowo Kazikowy, a jak już to bardziej Kazikowy niż Kultowy. A to zupełnie inna zabawa. W pozostałych utworach albo też leci prostactwem (vide "Marysia", która jednak jest fantastyczna muzycznie, więc nadrabia ), albo gdy dobra jest jakby tekstowa baza, to brakuje jakiegoś wykończenia, pewnego szlifu, iskry, czasem pomysłu.
cała.w.trawie napisał(a):
nie zawsze wszystko musi być błyskotliwe
No, wypadałoby jednak żeby było
cała.w.trawie napisał(a):
a taka prostota, lekka wulgarność mają swój urok i w przypadku ambitniejszych twórców (do których Kazik z pewnością należy) ma własny głębszy podtekst.
Pachnie mi to szukaniem sensu w czymś co sensu nie ma - obrazowo - rzucić gówno na ścianę w galerii sztuki i publika będzie kontemplować.
_________________ - Ale ja nie chcę wchodzić między szaleńców.
- Nic na to nie poradzisz. - powiedział Kot - Tu wszyscy jesteśmy szaleni. Ja jestem szalony ty jesteś szalona.
- Skąd wiesz że jestem szalona? - spytała Alicja.
- Musisz być inaczej nie przyszłabyś tu.
a taka prostota, lekka wulgarność mają swój urok i w przypadku ambitniejszych twórców (do których Kazik z pewnością należy) ma własny głębszy podtekst.
Pachnie mi to szukaniem sensu w czymś co sensu nie ma - obrazowo - rzucić gówno na ścianę w galerii sztuki i publika będzie kontemplować.
Gówno też czasem ma drugie dno , nie w każdym gównie trzeba szukać głębszego sensu ale czasem wypada, a jeśli nie ma nadziei na doszukiwanie się inteligentnej treści, można zwyczajnie głupkowato się pośmiać -polecam takie właśnie odbieranie sytuacji
_________________ ...każdy odchodzi, ale nie każdy żyje...
Zapata
Napisane:
7 maja 2010, 16:53
Dołączył(a): 8 gru 2006, 22:40 Posty: 2768 Lokalizacja: z Bantustanu
Muszę się z Wami podzielić moim wczorajszym wkurwem. No bo nie wytrzymam. Byłem sobie ja kulturalnie na Kulcie na krakowskich Juvenaliach. Cena fajna, 17zł, miejsce w porządku, no i Kult. Chuj, że wcześniej wepchnięty został jakiś nikomu nie znany zespół, potem Totentanz, też nikomu nie potrzebny, następnie Strachy na Lachy, potem Coma (o ja jebę, 4 ich koncert jaki widziałem; zawsze wydaje mi się że gorzej być nie może, a oni za każdym razem mnie zaskakują), ale Kult jest, znajomi są, piwo jest - będzie fajnie, tak sobie myślę. Przetrwałem żenujący set Comy, godzina 22.40, zaczyna grać Kazimierz. No i super, jak zawsze na Juvenaliach lecą po największych hitach, ale świetnie, Kazik w dobrej formie, ludzie się bawią, zapowiada się jeden z fajniejszych plenerowych koncertów Kultu na jakich byłem. A tu nagle booom. I koniec. Zeszli. 24:00 na zegarku, więc organizator ich wygonił. No ja pieprzę, ale to jest skandal. Główna gwiazda, wepchnięte przed nią w line-up kilka mniej lub bardziej żenujących zespołów, no i kurna, w taki sposób ich potraktować? Wypierdolić jak psa ze sceny? Nawet nie doszli do końca setu, nie mówiąc już o obowiązkowych bisach. 8 rok chodzę na każdy koncert Kultu w Krk, zaliczyłem ich już prawie 20, a to był pierwszy raz, kiedy nie zagrali bisów.
Podsumowując. Serdeczne 'pierdolcie się' do organizatorów Juvenaliów UJ/AGH, ukłony dla Kazimierza i oczekiwanie na rekompensatę jesienią.
_________________ - Ale ja nie chcę wchodzić między szaleńców.
- Nic na to nie poradzisz. - powiedział Kot - Tu wszyscy jesteśmy szaleni. Ja jestem szalony ty jesteś szalona.
- Skąd wiesz że jestem szalona? - spytała Alicja.
- Musisz być inaczej nie przyszłabyś tu.
_________________ "I Anioł w biel odzian otworzył Żelazną Księgę i piąty jeździec wyruszył w rydwanie płomiennego lodu, i słychać było łamanie praw i pękanie więzów, a tłumy zakrzyknęły: O Boże, teraz naprawdę mamy kłopot!"
no trochę zdziwko z tym bóleniem za juwenalia... w Lublinie Kult 23-go razem z Jelonkiem i z nieznaną mi Pantą Koiną
_________________ ...każdy odchodzi, ale nie każdy żyje...
Malarz
Napisane:
12 maja 2010, 22:03
Dołączył(a): 18 lut 2009, 17:12 Posty: 220 Lokalizacja: Kraków
Bezpłatny mamy jeden koncert na błoniach (tym razem Apollo 440, Dżem, Kukiz) (te na miasteczku są za free też i w tym roku jeszcze chyba było T.Love na UEKu bezpłatne), tak to zawsze mieliśmy płatne (5zł za na prawdę dobre zespoły w Żaczku, typu Hey, Fisz) i za Wielki Juwenaliowy jakieś 17zł - ja się już przyzwyczaiłem
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników