Dołączył(a): 8 sie 2006, 18:21 Posty: 1410 Lokalizacja: z drzewa
Właśnie: jakie są wasze opinie a propos projektu Tilo Wolffa? Moim zdaniem robi kawał fajnej roboty w odpowiadającym mi smętnym klimacie.
Najbardziej cenię sobie płyty "Elodia" - od niej zaczęłam swoją przygodę z Lacrimosą, oraz "Echoes" - jest cudownie delikatna i symfoniczna, ma niesamowity klimat
Szczerze nie trawię. Satura jeszcze jest jako taka (gdzieś miałem to na kasecie z Morbid Noizz), ale Elodia to już jest tragedia straszliwa. Dramat po prostu. Połączenie pseudogotyckiego klimatu z zaśpiewami iście z San Remo. Podziękuję...
annnka
Napisane:
24 gru 2006, 18:25
Dołączył(a): 18 gru 2006, 19:10 Posty: 47 Lokalizacja: Kraków
Lacrimose lubię. Ulubioną moją płytką jest ,,Inferno", piosenka ofc ,,Schakal". Mimo iż wszyscy w kółko mówią, że Lacrimosa to smuty ja uważam, że ten zespół ma klimat. Zgadzam się, Tilo zrobił kawał dobrej roboty
Pentagram Burns
Napisane:
4 maja 2007, 23:16
Dołączył(a): 14 lip 2006, 13:11 Posty: 1846 Lokalizacja: Eden
Polecam audycje z Tomaszem Beksińkim. Słyszałem, że coś złego dzieje się w Lacrimosa.
Kiedy słucham Tranen der Existenzlosigkeit, świat staje w miejscu.
_________________ "...Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie"
Floe
Napisane:
9 maja 2007, 19:25
Dołączył(a): 8 sie 2006, 18:21 Posty: 1410 Lokalizacja: z drzewa
Pentagram Burns napisał(a):
Słyszałem, że coś złego dzieje się w Lacrimosa.
Czy aby przypadkiem nie przez osobny projekt Tilo? Według wywiadu w Mystic Arcie miał ostatnio jakieś większe plany w związku ze Snake Skin (czy jak to się zwie...nieszczególnie interesuje mnie electro...)
Dołączył(a): 6 maja 2007, 21:20 Posty: 919 Lokalizacja: Kraków
Jak dla mnie każda płyta aż do "Stille" jest wybitna. "Elodia" była już tylko dobra a dwie następne płyty delikatnie mówiąc kulały. Ostatni krażek jest nawet spoko ale daleko mu do takich albumów jak "Satura' czy "Inferno".
Z innej beczki co sądzicie o kawałku Kreatora "Endorama"?;)
_________________ Stary nick: Zgread!
We are the life after death
We are the nightmare suspension
We are the cultivated hell around the transforming relic
THE AXIS OF PERDITION
Dosyć nudny ten zespół... Miałem kiedyś chyba ze 4 płytki w domu, słuchałem w kółko ale nie chciało "wejść". Nie wiem czemu wszyscy tak chwalą "Elodię", jak dla mnie kompletnie niesłuchalna płytka.
Totalnie mnie ten zespół nie przekonuje... Nic ciekawego, wzbudzanie emocji w słuchaczu na siłę. W dodatku kiedy zobaczyłam jak wokalista śmiesznie tańczy i wymachuje rękoma na koncertach to już całkowicie mi obrzydł ten zespół.
Pendulum Prey
Napisane:
22 lip 2007, 21:07
Dołączył(a): 6 maja 2007, 21:20 Posty: 919 Lokalizacja: Kraków
Diva Satanica napisał(a):
wzbudzanie emocji w słuchaczu na siłę
Angst", "Einsamkeit", "Satura" (przede wszystkim), "Inferno" i "Stille" - te płytki są nie do pobicia i nigdy sie nie zgodzę ze wzbudzają emocje na sile. Posłuchaj takich kawałków jak "Lacrima mosa", "Flame im wind" albo "Der Letzte Hilfeschrei". Możliwe ze zmienisz zdanie co do tego zespołu.
_________________ Stary nick: Zgread!
We are the life after death
We are the nightmare suspension
We are the cultivated hell around the transforming relic
THE AXIS OF PERDITION
Pentagram Burns
Napisane:
23 lip 2007, 23:53
Dołączył(a): 14 lip 2006, 13:11 Posty: 1846 Lokalizacja: Eden
zgread napisał(a):
Diva Satanica napisał(a):
wzbudzanie emocji w słuchaczu na siłę
Angst", "Einsamkeit", "Satura" (przede wszystkim), "Inferno" i "Stille" - te płytki są nie do pobicia i nigdy sie nie zgodzę ze wzbudzają emocje na sile. Posłuchaj takich kawałków jak "Lacrima mosa", "Flame im wind" albo "Der Letzte Hilfeschrei". Możliwe ze zmienisz zdanie co do tego zespołu.
Amen!
_________________ "...Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie"
Znam tlyko Elodię i pojedyncze pisoenki z innych albumów (m.in. przbojowy Kelch Der Liebe, czy przezajebiscie klimatynczny Der Letzte Hilfeshrei) i musze powiedziec ze mnei wciagnelo Elodi slucham ostatnio bardzo czesto i msuze sie zapoznac z poprzednimi wydawnictwami
_________________ M.
Floe
Napisane:
26 cze 2008, 18:15
Dołączył(a): 8 sie 2006, 18:21 Posty: 1410 Lokalizacja: z drzewa
Oj, to żałuj, synu, żałuj Ja się nie zgadzam z opiniami poprzedników, że Lacrimosa próbuje wzbudzić na siłę emocje w słuchaczu. Primo: Tilo zanim założył zespół, zajmował się OMC zawodowo poezją, do której dopiero potem zaczął tworzyć muzykę (czy coś w tym rodzaju), a secundo: emocje są sprawą całkowicie indywidualną, na mnie akurat TEN rodzaj emocji działa.
Inna sprawa to muzyka, zmienna w czasie, właściwie na każdej płycie nieco inna. Może i mam spaczony gust, ale mnie się np. Echos bardzo podoba muzycznie, taka symfoniczno-gotycka z elementami rocka i chórami
Dołączył(a): 17 maja 2007, 22:11 Posty: 183 Lokalizacja: tylko Kraków!
Faktycznie "Einsamkeit" i "Angst" sa niezle. Rozczula mnie troche "Stille", bo plytka ta pojawila sie w moim zyciu w dosc szczegolnym momencie, ciezko mi ja oceniac muzycznie. Generalnie Lacrimosa cieszy sie sympatia, moja rowniez, chociaz nie traktuje tego zespolu jako "dzwieku objawionego", bo raczej takowym nie jest. "Niezly" (ze tak naduzyje tego slowa) pasuje do nich jak ulal.
Nic ciekawego, wzbudzanie emocji w słuchaczu na siłę.
Nie, po prostu w to nie wierzę...Wzbudzanie emocji na siłę?? Co to w ogóle oznacza? Jak ja słucham Lacrimosy to moja dusza rozwalona jest na milion kawałeczków, ta muzyka to jest emocjonalny walec, ekstaza w czystej postaci. To oczywiście moje subiektywne zdanie
Diva Satanica napisał(a):
W dodatku kiedy zobaczyłam jak wokalista śmiesznie tańczy i wymachuje rękoma na koncertach to już całkowicie mi obrzydł ten zespół.
Ten "taniec" Tilo na scenie to jest coś niesamowitego i niepowtarzalnego. Jakie on musi mieć niesamowite poczucie rytmu, żeby w taki sposób wymachiwać łapkami. Gdy zobaczyłam to na żywo na koncercie po prostu oniemiałam. Uwielbiam oglądać koncerty Lacrimosy i właśnie te sceniczne ruchy Tilo podobają mi się najbardziej. Choć Anne też potrafi zaskoczyć, w Warszawie oczarowała mnie swym wdziękiem.
_________________ Obrazy jedynie pochlebiają...
Bo kto maluje okropności takimi, jakimi są?
Floe
Napisane:
25 wrz 2009, 20:05
Dołączył(a): 8 sie 2006, 18:21 Posty: 1410 Lokalizacja: z drzewa
O, byłaś na ostatnim koncercie? I jak? Co zagrali? Jak się odstroili?
Też chciałam jechać, kasę miałam, a tu klops w postaci pracy
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników