kapela świetna ;] niby kawałki proste jak skurwysyn, ale mają coś w sobie co mnie do nich ciągnie i co sprawia, że mi się strasznie podobają. DMDS jest świetnym krążkiem. In Memorium się podoba też bardzo ;] a Chimera mnnie wgniotła w ziemię.. zajebista technicznie jak i muzycznie ;] GDOW niestety nie słyszałęm... fajny jest też koncert "Mediolanum Capte Est" i ogólnie jakoś lubię wszyskie ich dokonania. Szkoda, że Euro już nie ma... i bardzi się ucieszyłem kiedy usłyszałem, że Atilla wraca do składu ;] chociaż Maniac na Chimerze się postarał i baaaaardzo dobrze mu to wyszło wg. mnie ;] ciekawe jaki będzie album z Atillą ;]
Reaper
Napisane:
4 lip 2006, 11:29
Dołączył(a): 21 maja 2006, 20:13 Posty: 1471 Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
Mam nadzieję, że będzie dobrze w mordę walić
O Deadzie zapomniałeś. Go też brakuje. To była ikona tego zespołu
powiedz co zrobił Euro ;] bo ja tyle naczytałem, a o tym nic nie widziałem a Maniac kiedyś zakopał cichy w grobie żeby bardziej śmierdziały śmiercią(?), nieboszczykiem(?), zdechlizną(?) P ale coś w tym stylu było
Reaper
Napisane:
4 lip 2006, 13:16
Dołączył(a): 21 maja 2006, 20:13 Posty: 1471 Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
To Dead zakopał ciuchy w ziemi.
Gdy Dead się zabił, Euro zamiast pójść po policję lub pogotowie pobiegł do sklepu, kupił aparat i zrobił zdjęcie. Zdjęcie to umieściłem wyżej. Stało się ono później okładką kolejnej płytki
Jeśli już mówimy o plotkach i ciekawostkach, to nie zapominajcie o tym, że ponoć Euronymous pozbierał, a następnie spożył w potrawce kawałki tego nieszczęsnego, schorowanego móżdżku Deada. Fakt potwierdzony przez Hellhammera [który zresztą był tak skrupulatny, że podał większość składników, z jakimi Euro upichcił sobie kolację z kumpla]. Aha, i pan Aarseth zrobił sobie z kawałków kości tego biedaka wisiorek...cóż, tak prawde mówiąc to Deadowi i tak te kości nie były już do niczego potrzebne, czyż nie? Takich historii można opowiadać o Mayhem mnóstwo. Jak dla mnie ta kapela składała się [i składa po dziś dzień] ze średniej klasy muzyków [poza Hellehammerem, of course] grających średnej klasy muzykę. Trudno nie docenić wkładu, jaki mieli w budowanie norweskiej sceny blackowej [a wszak Norge blackiem stoi, jak niesie wieść gminna ] ale myślę, że nadmiar psychopataczynych egzemplarzy w składzie tylko zespołowi zaszkodził. Teraz Mayhem jest bardziej znany z, nazwijmy to delikatnie, ekscesów wewnątrz bandu niż muzyki, którą proponowali.
A poza tym, to i tak ich nie lubię.
_________________ We chase misprinted lies
we face the path of time
and yet i fight
and yet i fight
this battle all alone
no one to cry to
no place to call home
"Chimera" jest jeszcze ok, ale np. takie "DMDS" [również cwanie posłuże się skrótem ] jak dla mnie jest masakryczne. Wiem, wiem - po tym, co napisałam grozi mi pobicie ze skutkiem śmiertelnym odwróconym krucyfiksem, a nieświętej pamięci Euronymous przewraca się grobie [o ile takowy posiada]. , ale tak jest. Oczywiście, żartowałam. Mówiąc poważnie - po prostu nie przepadam za Mayhem i za takim skrajnie prostym, skrajnie brudnym brzmieniem. Wolę takie powykręcane w kosmos rzeczy jak moje ukochane Dimmu, Emperor, Arcturus, Limbonic Art itp.
_________________ We chase misprinted lies
we face the path of time
and yet i fight
and yet i fight
this battle all alone
no one to cry to
no place to call home
Reaper
Napisane:
4 lip 2006, 21:10
Dołączył(a): 21 maja 2006, 20:13 Posty: 1471 Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
Oooo Arcturus i Limbonic Art uwielbiam. Może tak temat o L A ?
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników