kg, nie wiem jak to jest z Metallica ale wiem jak to jest ze mną. Jak piszę kawałek sam czy z zespołem to zawsze się zastanawiam czy ten kawałek się komuś spodoba, czy ja będę z niego zadowolony i nigdy nie mam pewności. Nie sądze żeby można było wiedzieć że coś jest 'bezpieczne'. Wszystko trzeba sprawdzać więc wg. mnie mówienie o nagrywaniu "bezpiecznej płyty" to bullshit.
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników