Jakie jest wasze zdanie o takich kapelkach jak Green Day, Good Charlotte, Blink 182, Simple Plan itp. itd. Ogółem wszystko to, co teraz dzieje się na scenie rockowej. Jak dla mnie idzie to w bardzo złym kierunku, wszechobecna jest komercja - gra pod publiczkę jaką są rozentuzjazmowane nastolatki. Nie ma zapierających dech riffów, głębokich treści, powalających płyt - są za to setki teledysków na MTV, wywiady do bravo girl. Gdzie zginął duch rock 'n' rolla ? A może wcale nie zginął, tylko stoi gdzieś w cieniu tych "zespołów" ?
_________________ Up the irons
Grzegorz
Napisane:
9 paź 2006, 21:12
Dołączył(a): 21 maja 2006, 16:53 Posty: 907 Lokalizacja: Kraków
Powiem tak: zawsze znajdzie się ktoś kto zrobi to TYLKO dla kasy, bo uważam osobiście, że jak ktoś wykonuje naprawdę dobrą robotę to wynagrodzenie powinien otrzymać, każdy muzyk powinien otrzymać taką zapłatę żeby nie musiał głodować, a żeby miał możliwości do tworzenia dalej muzyki na coraz to wyższym poziomie. Żeby sam był zadowolony w głebi siebie, że stworzył coś! a nie szmirę tylko dlatego, że mu tak MTV podyktowało.
Oni na to mówią rock bo jest tam gitara i perkusja, ale prawda jest taka, że schodzi to na iście popowaty poziom i staje się pop rockiem, czyli brzydko mówiąc "papką dla mas"
A duch rock n rolla dalej żywy wśród ludzi, którzy chcą tworzyć taką muzykę i którzy ją kochają oraz słuchają! Jakoś w "cięzszym" świecie nie ma niusów o grin deju, ba, coraz więcej jest o naprawdę wartościowej muzyce w mediach! poprostu kto szuka ten znajdzie, a kto się sprzedaje MTV za to tylko bo być sławnym i mieć kasę prawie bez wysiłku znika ze sceny za kilka lat... Limp Bizkit - głośno w mediach przez może rok, teraz cisza, a Iron Maiden? 30 lat żywi!
_________________ "Wolność i inteligencja to główne cechy szatana..."
Rozumiem, że w takich klimatach jak metal <każdy rodzaj poza nu> i punk zawsze będą jakieś dobre kapele, choćby garażowe, ale mi chodzi tu a ten piękny i stary garunek jak rock 'n' roll. Dziś rozwrzeszczane nastolatki nie słuchają Led Zeppelin czy AC/DC a właśnie wyżejwspomnianego syfu. W jakim kierunku to zmierza ? Czy czysty i pięknyn rock ma szansę jeszcze odżyć ? Na pewno nie dziś, gdy przeglądam jakie zepsoły teraz grają, i jak to brzmi, to aż krew mnie zalewa. Zgodze sie z Grzegorzem, że rockiem tego nazwać nie można. Nadzieje przywracają mi zespoły grające muzykę alternative i punk <gatunki bardziej podobne do rocka niz metal>, gdzie grają jeszcze takie kapele jak Coma, Pogodno, Cool Kids of Death. Metal wiecznie żywy, ciągle się rozwija, ale niestety moim zdaniem tak wspaniały gatunek jak rock przeżywa mocny kryzys, jeśli nie umiera.
_________________ Up the irons
olek
Napisane:
10 paź 2006, 13:43
Dołączył(a): 15 wrz 2006, 21:46 Posty: 271 Lokalizacja: z dołu
Nie zgodze sie z Tobą Rock moim zdaniem wcale nie umiera,a wrecz odżywa."Rozwrzeszczane nastolatki" zawsze w wyborze muzyki kierują się modą-niestety ten pech,że rock staje się właśnie modny i będzie "profanowany" przez komercję typu Green Day.A słuchaczy AC/DC trochę znam,więc nie ma się czym martwic
_________________ Nie idź tą drogą,szeroką drogą,którą idą wszyscy-
idź pod prąd.
KoRy
Napisane:
11 paź 2006, 02:08
Dołączył(a): 2 paź 2006, 20:32 Posty: 36 Lokalizacja: Warszawa
Strasznie długi wywód mi wyszedł, przepraszam jeżeli za bardzo męcę i kręcę. Starałem najbardziej jak umialem nie stracić wątku ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wszędobyslkie słowo "komercja'... stało się chyba jeszcze bardziej popularne od rzeczy nim określanych. Iście przewrotna sytuacja.
Jeżeli chodzi o Green Day'e i takie tam takie - ich istnienie samo w sobie zupełnie mnie nie dotyka, w żaden sposób. Chociaż naturalnie, że serce się kraja jak w MTV puszczają w kółko takie... niewiadomo co - i przez to nie ma tam miejsca dla rzeczy (z mojej perspektywy obiektywnie stwierdzam ) zdecydowanie godnych uwagi. Ale jeżęli są ludzie którzy naprawde ich lubią to i niech GD grają, nie muszę oglądać radia ani słuchać telewizji przecie.
Natomiast nawet tak drażniąca sprawa jak populizacja niekomercyjności ma swoje plusy. Na pewno będzie jeszcze sporo ofiar - dużo zespołów które będą musiały się dostosować do wymogów MTV żeby tam się pojawiać ('niekomercyjny' zespół staje sie 'komercyjny' po to żeby zarabiac krocie i żeby zaspokoić społeczny głód antykomercyjności - sprytne...) itd. ale myślę, że warto. Horyzonty muzyczne młodych 'popkulturalnych' ludzi zdecydowanie sie poszerzają. I dobrze. Nawet jeżeli jakiś zespół się zeszmacił, trudno, ale może ktoś z tej fali nowych fanów zajrzy do starszych rzeczy z ich dyskografii, może przekona się, że tam też jest to coś - a potem już idzie dość gładko, stopień po stopniu, do zostania bardzo TRU...
Chociaż z drugiej strony doprowadza mnie do furii (prawie że) jeżeli ktoś przestaje słuchać jakiegoś zespołu dlatego, że się 'skomercjalizował' (benadziejne słowo swoją drogą). Jezeli ktoś grał mocno, a teraz gra lekko - pod publiczkę (przykład) - to ok - rozumiem, że nowe granie może się nie podobać (chociaz tez nie widze większych przeciwskazań żeby nie mogło sie podobać mimo wszystko:P), ale to nie powód żeby odrazu skreślać też ich starszą twórczość - tak sie często dzieje... a czasem to 'skomercializowanie' tak naprawdę jest okupione zerowymi kosztami. Ktoś nagle staje się znany i tyle... a niektórzy i tak przestają ich słuchać - 'bo teraz to już komercja'... Tacy ludzie jak dla mnie sa zwykłymi idiotami (bez urazy dla kogokolwiek). Stają się zakładnikami mody na antykomercję... nie wiem czy to nie jest jeszcze gorsze od samej komercji. A nawet jeżeli nie jest gorsze to na pewno jest bardziej żenujące.
I będe wdzięczny za brak teraz tekstów (o ile komuś takie przyszły do głowy) na temat tego, że muzyka to nie tylko dzwięki to także ideologia itd. 'Jeżeli ktoś się sprzedaje to niszczy idealogię, dlatego już [kogośtam] nie lubię'.
Jako, że z tym, że muzyką to nie tylko nuty zgadzam się tylko częsciowo - i zdecydowanie nie uważam tego za uzasadnienie .
W skrócie Jeżeli ktoś ma cudowne nuty + ideologię z którą się utożsamiamy to można go kochać, być fanatykiem itp... ale nawet jeżeli z czyją 'ideologia' się nie zgadzamy to nie powinno nam przesaszkadząć w czerpaniu przyjemności z dzwięków przez niego produkowanych - nie musimy go kochać, uwielbiać itp - ale muzyka to jedno - a idolowanie to drugie - takie jest moje zdanie - i przyznam, że stosunkowo nietolerancyjnie uważam, że jeżeli ktoś ma z tym jakieś trudności to jest to swoiste ograniczenie... (bez urazy naturalnie...)
Trochę offtopicowo, ale tylko trochę - wspomnę też o kinderpunkach i takich tam 'pozerach' - istotach, ktore to bardzo skutecznie denerwują wszystkich TRU metalu i TRU punków... W zasadzie to tylko chcialem zaznaczyć, że kobiecy styl kinderpunkowy (o ile osoba odziewana w niego nie jest za bardzo kinder ) ma swoje uroki ;]. Jasne - rzecz gustu, ale naprawdę uwazam, że to jest takie sUodkie ^^' :P:P. < /koniec offtopa >
A zdania typu "Rozumiem, że w takich klimatach jak metal <każdy rodzaj poza nu> i punk zawsze będą jakieś dobre kapele" uważam za... delikatnie mówiąć śmieszny - bez urazy Pawle. Samo 'dobre kapele' - to chyba żart numer jeden... Ale bardziej mnie śmieszy <to co w nawiasieostrym>. Zabrzmiało prawie jak "pokażę im jaki jestem fajny, że nie lubię NU - bo to straszna komercja - na pewno pomyślą, że słucham fajnej muzyki"... - nie zrozummy się źle - nie twierdzę, że tak pomyślałeś - ale tak to trochę zabrzmiło... I ogólnie rzecz biorąc to zupelnie się z tym nie zgodzę... NU też jest sporo naprawde niezłych zespołów - chociaż rzeczywiście dużo gówna tez się znajdzie.
Ale szczególnie jeżeli chodzi o aspekt koncertowy imo wypada nieźle... Teraz bardzo dużo zespołów do swojego NU Metalu miesza dużą dawkę hardcore'u (taka moda), naprawdę na koncertach taka mieszanka zabija (moim zdaniem).
A co do samego Rock 'n' rolla i tego co prawdopodobnie jest esencją tego topicu (z tego by wynikało, że wszystko co do tej pory napisałem to jeden wielki offtop < lol2 > stwierdzam, że on wcale nie umarł. Że masz tylko złudne wrażenie. Już chociażby sam Woodstock (ostatnio prawie, że komercyjny) zawiera całkiem sporą jego cząstkę - cząstkę jego duszy - tak uważam. A poza tym wieelu z NU metalowych.artystów (nie tylko tych sławnych - mówię o tych zwykłych młodych z amatorskimi zespołami) żyje zdecydowanie bardziej Rock 'n' rollowo niż Ty - chociaz naturalnie nie znam Cie - nie oceniam Cie - mówie co mówię tylko na podstawie ogólnikowych statystyk z moich doświadczeń - znajomości - oraz tego co czytam odkraszonego Twoja ksywką.
Muzyka na miarę Led Zeppelin czy AC/DC byś chciał? Ale o co Ci chodzi? Zeby była taka beznadziejna jakoś nagrań czy coś innego? Bo tego to faktycznie chyba nie uda sie osiągnąć (no moze poza demówkami) - teraz wszyscy starają sie żeby albumy brzmiały jak najlepiej... A poza tym to pewnie wszystko znajdziesz. "Czysty i pięknyn rock" też - tylko trzeba odpowiednio dobrze poszukać - mam nadzieję, że wybaczysz, że nie podobam Ci żadnych przykładów, ale takie granie nigdy mnie za bardzo nie interesowało (trochę tak, ale w stopniu znikomym). Wiec nawet jak gdzieś mi się przewijały takie kapele to nie starałem się ich zapamiętać..
Ty tyle jeżeli chodzi o mój offtopicujący wykład.
Pozdrawiam
Troszke mnie przytyka długość Twojej wypowiedzi, imponujące. Ale nie zgodze się z paroma tezami. Po pierwsze, jezeli mowa o komercji - nie każdy zespół, który osiaga komercjalny sukces, gra nieciekawie, dajmy na to Iron Maiden, Metallice, Slayera itd. itd. Posłużę się także przykładem Metallici, do obrony, przed zarzutem jaki mi postawiłeś. Bardzo sobie cenię twórczość tego zepsołu, ale do pewnego momentu, do płyty St. Anger, która moim skromnym zdaniem jest kiepściutka. Kolejna sprawa - nu-metal, to nie jest tak, że nie lubie nu-metalu bo tak jest fajnie i wszystkie kozaki nie lubią tego gatunku, tlkyo nie lubię nu-metalu bo to brzmienie autentycznie do mnie nie przemawia. Kolejna sprawa - czemu chce drugiego Led Zeppelin ? Bo w tamtych latach muzyka miała duszę, nie potrafie tego określić słowami, ale brzemienie tych starych, dobrych zespołów ma w sobie coś niesamowitego. A mówiąc, że dziś nie ma dobrych zespołów miąłem na myśli popularne w mediach Green Day'e i inne Tokio Hotel. A co do mojej wypowiedzi, o metalu i punku, z której tak sobie żartujesz, podtrzymam ją. A dlaczego ? Bo wśród grających dzis nowych zespołów w tych klimatach dzieje się sporo dobrego. Są kapele<istniejące od paru lat, bądź zupelnie nowe>, grające na prawde fajną muzykę. Nasuwa sie od razu pytanie jakie. A więc metal: Medebor, Hunter (założony jeszcze w latach '80 ale grający z przerwami, więc sądzac po ilości wydanych płyt sa zespołem nowym), Ektomorf, Deftones... Punk: Dropkick Murphys, Cool Kids of death, Farben Lehre <od 91 roku grają, wiec traktuje ich jako w miare młodych> . Czy choćby liczne garażowe kapele, które prawdopodobnie nigdy nie ukażą się szerszej publice. Mam nadzieję, że to co napisałem, ma jakikolwiek sens
_________________ Up the irons
Emef
Napisane:
25 mar 2007, 09:03
Dołączył(a): 7 mar 2007, 18:54 Posty: 3379 Lokalizacja: się biorą dzieci?
To ja może powiem tak:
Lepiej, że nastolatki słuchają Green Day niż disco polo, nie? Zawsze Green Day jest w jakiś tam sposób rockowy. Co ja mówię, Green Day to rock. Co do Tokio Hotel to się nie wypowiadam, moda minie.
A to, że muzyka rockowa nie przedostaje się do mediów? No nie wiem, różnie z tym bywa. Może to dlatego, że teraz jest po prostu więcej "atrakcyjnych" gatunków muzycznych? Zauważcie, że kiedyś nie było żadnego techno, hip hopu (mówię tu o latach 70. i 80.), disco polo i tych innych. Zwróćcie uwage, że teraz, żeby się wypromowac, wystarczy dobry, lansujący teledysk i nic poza tym. Kiedyś trzeba było nagrać dobrą płytę.
Ale są zespoły, które są dobre! No cholera, jest cała masa takich zespołów! Że wymienię tylko The Mars Volta, Coheed And Cambria, Audioslave, jak i wiele innych.
_________________ Jeśli uważasz, że jesteś w stanie w jakikolwiek sposób pomóc w rozwoju HeavyMusic.pl - odezwij się.
vaina
Napisane:
24 sie 2010, 20:22
Dołączył(a): 24 sie 2010, 19:45 Posty: 3
Hmm.. powiem tak: teraz natworzyło się tych "subkultur" ( o ile tak można to nazwać :/) i każdy słucha czego innego. Rozwścieczone krejzi buntowniki potworzyły takie zepsoły jak Sum41 i myslą, ze jak będą grac na elektryku i się drzeć to będzie rock.. Ale stara muzyka jesczze nie zginęła ;D całe szczęście powstają nadal glam rockowe, hard rockowe (itd) zespoły jak np. Homeless Rockers Byłam na paru ich koncertach i osobiście moge potwierdzić, ze stary rock nie umarł Coś jeszcze się tli
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników