Dołączył(a): 29 sty 2007, 19:57 Posty: 3825 Lokalizacja: z Zakonu NMP
Z pewnością każdy zna ten szwedzki zespół powstały na początku ubiegłej dekady. Jak dla mnie jego największym atutem jest wokalista, Mikael Akerfeldt o niespotykanej barwie głosu. Trudno określić jaki konkretnie gatunek reprezentuje Opeth, ale przyjmuje się że to progresywny death metal z wieloma zapożyczeniami z innych gatunków. Przypomnę tylko listę LP-ów:
Orchid - 1995
Morningrise - 1996
My Arms, Your Hearse - 1998
Still Life - 1999
Blackwater Park - 2001
Deliverance - 2002
Damnation - 2003
Ghost Reveries - 2005
Mnie najbardziej podobają się "Orchid", "Blackwater Park" oraz "Ghost Reveries".
Co sądzicie o tym bandzie, bo gra muzykę nietuzinkową, i z pewnością ambitną.
_________________
corpse
Napisane:
23 lut 2007, 19:09
Dołączył(a): 7 sty 2007, 19:59 Posty: 113 Lokalizacja: warszawa
trzeba im to oddać, że muzyka jest bardzo rozpoznawalna i oryginalna, ale powiem szczerze ze nigdy dluzej przy nich nie posiedzialem, sam nie wiem dlaczego.
_________________ recki, wywiady, biografie, dyskografie, mp3 i głupoty!
maquinas
Napisane:
24 lut 2007, 08:28
Dołączył(a): 29 sty 2007, 19:57 Posty: 3825 Lokalizacja: z Zakonu NMP
Właśnie, chyba, żeby w pełni docenić muzę Opeth, trzeba poświęcić jej dużo czasu, bo jest złożona, wielowarstwowa, i niezbyt łatwa w odbiorze. Za to ją kocham..
_________________
Emef
Napisane:
9 mar 2007, 19:31
Dołączył(a): 7 mar 2007, 18:54 Posty: 3379 Lokalizacja: się biorą dzieci?
Hah, bardzo klimatyczne granie. Opeth słynie z akustycznych zwolnień, naprawdę bywają, że są genialne. No i Mikael, chłopak ma głos jak dzwon, umie i zaryczeć jak mało który gardłowy w "czystej" death metalowej kapeli, a i czysto śpiewa elegancko. Dla mnie bomba.
_________________ Jeśli uważasz, że jesteś w stanie w jakikolwiek sposób pomóc w rozwoju HeavyMusic.pl - odezwij się.
Przygodę z tym zespołem rozpocząłem jakiś niedługi okres wstecz. Szczerze mówiąc, to wolę raczej ich nowe oblicze w stylu "Damnation" czy "Blackwater Park", które ewidentnie inspirowane jest rockiem progresywnym, no a "Damnation", to płyta czysto rockowa. Nowa płyta "Ghost Reveries" też daje radę. Bardzo podoba mi się, iż zespół podjął współpracę z liderem Porcupine Tree, Steven Wilsonem, gdzie właśnie efektem tejże współpracy są albumy począwszy od "Blackwater Park". Mikael to niesamowity na wioślarz, a na wokalu to już się nie mówi!
Garouek
Napisane:
5 maja 2007, 15:23
Dołączył(a): 27 kwi 2007, 15:00 Posty: 327 Lokalizacja: ja się wziąłem?
Na razie posiadam jedynie płytkę ,,Still Life''. Słuchając jej pierwszy raz byłem pod bardzo dużym wrażeniem. Kiedy robię to już któryś raz, to wychwytuję coraz to drobniejsze szczególy. Co do Mikaela, to gościu wokalnie naprawdę rządzi. Od genialnego deathowego growlu po piękny czysty śpiew. Tylko tak dalej Psze Pana
Maharet
Napisane:
5 maja 2007, 17:52
Dołączył(a): 23 sie 2006, 23:53 Posty: 549 Lokalizacja: Jasło/Kraków
Garouek napisał(a):
Na razie posiadam jedynie płytkę ,,Still Life''. Słuchając jej pierwszy raz byłem pod bardzo dużym wrażeniem.
Moja pierwsza płyta Opeth, z którą zetknęłam się jakieś 4 lata temu. Paskudnie mnie wtedy oczarowała, jak z resztą cały później poznany Opeth.
Grają naprawdę wyjątkowo, klimatycznie, rozpoznawalnie. Uwielbiam, gdy Mikael nie growluje.
Dziś, choć muzycznie tkwię głęboko w thrash'u i klasycznym heavy z miłą chęcią wracam co jakiś czas do klimatycznych dźwięków.
Ulubione albumy? Blackwater i Still Life.
Lubię również My Arms... z przenikającym do głębi Demon of the Fall.
_________________ Thrash i piwko, dziwko!
Emef
Napisane:
6 maja 2007, 08:28
Dołączył(a): 7 mar 2007, 18:54 Posty: 3379 Lokalizacja: się biorą dzieci?
Maharet napisał(a):
Garouek napisał(a):
Na razie posiadam jedynie płytkę ,,Still Life''. Słuchając jej pierwszy raz byłem pod bardzo dużym wrażeniem.
Moja pierwsza płyta Opeth, z którą zetknęłam się jakieś 4 lata temu. Paskudnie mnie wtedy oczarowała, jak z resztą cały później poznany Opeth. Grają naprawdę wyjątkowo, klimatycznie, rozpoznawalnie. Uwielbiam, gdy Mikael nie growluje. Dziś, choć muzycznie tkwię głęboko w thrash'u i klasycznym heavy z miłą chęcią wracam co jakiś czas do klimatycznych dźwięków. Ulubione albumy? Blackwater i Still Life. Lubię również My Arms... z przenikającym do głębi Demon of the Fall.
Taa...
"Blackwater Park" jest bardzo dobra. Zaskakuje zwolnieniami, od czasu do czasu zabrzmi gitara akustyczna i pianinko. Świetne, rozbudowane kompozycje. Jedna z lepszych płyt Opeth.
_________________ Jeśli uważasz, że jesteś w stanie w jakikolwiek sposób pomóc w rozwoju HeavyMusic.pl - odezwij się.
Maharet
Napisane:
6 maja 2007, 11:28
Dołączył(a): 23 sie 2006, 23:53 Posty: 549 Lokalizacja: Jasło/Kraków
Emef napisał(a):
Jedna z lepszych płyt Opeth
Jeśli nie najlepsza. Apogeum świetności Opeth.
Na płycie kumuluje się wszystko, co najlepsze w ich muzyce.
Moim zdaniem na Blackwater osiągnęli taki punkt kulminacyjny. Genialne Harverst, Dirge for November, tytułowe Blackwater... Świetne kompozycje.
No Opeth to całkiem spoko zespół najbardzije lubie ich ostatnią płyte
_________________
Maharet
Napisane:
6 maja 2007, 18:16
Dołączył(a): 23 sie 2006, 23:53 Posty: 549 Lokalizacja: Jasło/Kraków
Ostatnia płyta właśnie zupełnie zmaszczona.
Muzyków z Opeth na wiele więcej stać. Kompozycje są przewidywalne, momentami monotonne, a wręcz kopiujące niektóre utarte schematy z poprzednich albumów. Jak dla mnie to taki naciągane 6,5/10.
_________________ Thrash i piwko, dziwko!
Emef
Napisane:
6 maja 2007, 19:15
Dołączył(a): 7 mar 2007, 18:54 Posty: 3379 Lokalizacja: się biorą dzieci?
Maharet napisał(a):
Emef napisał(a):
Jedna z lepszych płyt Opeth
Jeśli nie najlepsza. Apogeum świetności Opeth. Na płycie kumuluje się wszystko, co najlepsze w ich muzyce. Moim zdaniem na Blackwater osiągnęli taki punkt kulminacyjny. Genialne Harverst, Dirge for November, tytułowe Blackwater... Świetne kompozycje.
Jeśli chodzi o "Harvest", to jest to moim zdaniem najsłabszy numer na płycie. Dość kiepska melodia, przewidywalna na dodatek, ogólnie takie trochę to bezpłciowe. Moim faworytem z "Blackwater Park" jest "Bleak" - najpierw konkretny przyjeb, a potem niesamowita melodia w końcówce.
_________________ Jeśli uważasz, że jesteś w stanie w jakikolwiek sposób pomóc w rozwoju HeavyMusic.pl - odezwij się.
Maharet
Napisane:
6 maja 2007, 20:55
Dołączył(a): 23 sie 2006, 23:53 Posty: 549 Lokalizacja: Jasło/Kraków
Hmm... moim zdaniem Harvest, zaraz obok Benighted to jedne z najlepszych akustycznych utworów Opeth.
Mówisz o Bleak - w Dirge for November jest odwrotnie - ten melancholijny, cichy, spokojny wstęp, z magicznym akustycznym motywem po "time is now...".
Oba utwory genialne.
Jeśli już rozmawiacie o akustycznej stronie Opeth, to warto wspomnieć o albumie "Damnation", który jest w całości przedstawiony w akustycznej konwencji. Ale myślę, że samo akustyczne granie, nie daje takie efektu, jak połączenie ciężkich riffów, typowych dla Opeth z akustycznymi partiami.
Emef
Napisane:
8 maja 2007, 12:27
Dołączył(a): 7 mar 2007, 18:54 Posty: 3379 Lokalizacja: się biorą dzieci?
Masterton napisał(a):
Jeśli już rozmawiacie o akustycznej stronie Opeth, to warto wspomnieć o albumie "Damnation", który jest w całości przedstawiony w akustycznej konwencji. Ale myślę, że samo akustyczne granie, nie daje takie efektu, jak połączenie ciężkich riffów, typowych dla Opeth z akustycznymi partiami.
Dokładnie - "Damnation" to płyta trochę mdła, bezpłciowa i dość monotonna. Brakuje mi tutaj tych zróżnicowanych kompozycji i nagłych zwolnień po atakach i vice versa - niespodziewanych ataków agresji i ciężaru po delikatnych fragmentach.
Czy widiał ktoś dvd "Ghost Reveries"? Ja niedługo będę miał, aż mnie dupa parzy i się nie mogę doczekać, hehe Czekam na opinie na ten temat.
_________________ Jeśli uważasz, że jesteś w stanie w jakikolwiek sposób pomóc w rozwoju HeavyMusic.pl - odezwij się.
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników