W sumie po przemyśleniu sprawy zdecydowałbym się na Tiamat - Pocket size sun albo My Dying Bride - Sear Me MCMXCIII
Jakbym miał czas ich wysłuchać i siłę się w nie wsłuchać bo jakby spłynęły po mnie jak woda to już wolę coś jak God Save the Queen. ;D
Gdyby od ostatniej piosenki przed śmiercią zależało, gdzie człowiek pójdzie po śmierci... To niech to będzie Booze, Broads & Beelzebub by Chrome Division:
"Booze, broads and Beelzebub
Take it all it will do you good
Come on over, we've got it all for you"
'careful with that axe, eugene' pink floydow z plyty 'ummagumma' - byloby psychodelicznie, bylby krzyk, a ze to z plyty live to na koniec jeszcze oklaski, czyli jak znalazl przed zejsciem z tego swiata:]
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników