Dołączył(a): 29 cze 2006, 14:31 Posty: 1069 Lokalizacja: z dupy
Cytuj:
AC/DC - Highway to Hell no i wszystko jasne p
Albo "House of Death" Manowara na tej zasadzie, czy "Devils Child" Rebellion
_________________ No Fate. Only the Power of Will.
Fuck the world. Hail & Kill!
dex
Napisane:
3 paź 2006, 18:00
Dołączył(a): 2 paź 2006, 17:44 Posty: 29 Lokalizacja: Kraków
W sumie takich kawałków, które chciałbym przed śmiercią usłyszeć, parę jest. Zdecydowanie najważniejszy jest "Time" Floydów - zawsze jak go słyszę, czuję się znacznie lepiej. Drugi to "To Live is to Die" Mety - spokojny, melodyjny wręcz thrash, jakże genialnie pasujący do tematu śmierci... Dalej byłoby "Echoes", znowu Floydzi, oraz "Phantom of the Opera" Maidenów.
W sumie takich kawałków, które chciałbym przed śmiercią usłyszeć, parę jest. Zdecydowanie najważniejszy jest "Time" Floydów - zawsze jak go słyszę, czuję się znacznie lepiej. Drugi to "To Live is to Die" Mety - spokojny, melodyjny wręcz thrash, jakże genialnie pasujący do tematu śmierci... Dalej byłoby "Echoes", znowu Floydzi, oraz "Phantom of the Opera" Maidenów.
Szczerze to nie chciałbym tak długo umierać
A tak na serio to "To live is to die" by było niezłe i "Phantom..." też... nie pomyślałem o tym
Dołączył(a): 2 paź 2006, 17:44 Posty: 29 Lokalizacja: Kraków
maniatm napisał(a):
Szczerze to nie chciałbym tak długo umierać
A tak na serio to "To live is to die" by było niezłe i "Phantom..." też... nie pomyślałem o tym
W sumie racja ;] Ale gdybym miał wybrać kawałki do usłyszenia przed śmiercią wybrałbym pierwsze dwa. Jakbym miał więcej czasu...no cóż, Phantom i Echoes wchodza na scene
Grzegorz
Napisane:
3 paź 2006, 21:31
Dołączył(a): 21 maja 2006, 16:53 Posty: 907 Lokalizacja: Kraków
Dla chcących szybko murzeć polecam coś z Napalm Death
mi by tam wystarczyły słowa z RV:
"I hate you
Talkin' to myself
Everybody's staring at me
I'm only bleedin' "
oczywiście drugie w kolejności (większa gorycz w głosie)
_________________ "Wolność i inteligencja to główne cechy szatana..."
Nazgul
Napisane:
13 paź 2006, 21:57
Dołączył(a): 30 wrz 2006, 09:32 Posty: 37 Lokalizacja: Kraków
Skazany na Bluesa Dżemu... oj tak... albo Agnie Stonesów! albo nie - nic nie pobije Mazurka Dąbrowskiego! i mówię to całkowicie poważnie
_________________ Sex, Drugs and Rock'n'Roll
szekla
Napisane:
13 paź 2006, 22:03
Dołączył(a): 6 paź 2006, 21:03 Posty: 49 Lokalizacja: zawsze z nienacka
ogólnie to nie chciałabym umierać, przynajmniej ejszcze nie teraz
Ech Wish You Were Here zdecydowanie (jak ja kocham ten kawałek) nie. Byłoby mi strasznie strasznie smutno. Zwłaszcza, że pewnie wołałabym razem z Floydami How I wish, You were here...
nie nie nie!
ja bym chciała (wybaczcie, zboczenie mam małe na jego punkcie) Vivaldiego. Serio!
Lato z Czterech pór roku. OOoooohhh....
_________________ -Co byś zrobił, gdybyś miał komuś do powiedzenia najważniejszą rzecz na świecie i wiedziałbyś, że ta osoba Ci nie uwierzy?
-Próbowałbym.
http://www.ewiersze.mojeforum.net
Morela
Napisane:
15 paź 2006, 23:41
Dołączył(a): 14 paź 2006, 22:04 Posty: 63 Lokalizacja: spod pawilonu
szekla napisał(a):
ogólnie to nie chciałabym umierać, przynajmniej ejszcze nie teraz
Nie znasz dnia ani godziny
Oczywiście kawałek Mietka Foga - Ta ostatnia niedziela
_________________ If the any of you got anything to say about me or my crew, you say it now... you say it to my face!!!
Najlepszy - GRAVE DIGGER - No Quarter (w oryginale Led Zeppelin)
Lekko zbrutalizowany, ale zachowujący mistyczny charakter utworu.
Najgorszy - HAMMERFALL - Angel of Mercy (w oryginale Chastain)
Niesamowite jest to, że facet potrafi zaśpiewać lżej niż baba. I wyszło na to, że to Leather ma jaja, a nie Cans. Poza tym instrumentalnie i klimatycznie kawałek jest położony T O T A L N I E
Dołączył(a): 4 lis 2006, 12:41 Posty: 164 Lokalizacja: kraków
ja natomist nie chciałbym przed śmiercią 'otrzymać' wewnętrznego spokoju. wręcz przeciewnie. poczuć smak szaleństwa minionego życia. dlatego na 'ostateczną piosenkę' wybrałbym Unearth "Internal War".
aaaa... nieskazitelnia agonia, podczas samego słuchania..
Nurnen
Napisane:
18 lis 2006, 10:21
Dołączył(a): 1 sie 2006, 13:26 Posty: 63 Lokalizacja: Rybnik
Hmm a ja chciałbym usłysześ One albo To Live Is To Die Mety... Choć przyznam że miałbym dzięki temu dość długą chwilę przed śmiercią... Ale One było by akurat, od niego wszystko u mnie sie zaczęło i na nim by się skończyło...
chciałabym usłyszeć "Wish you were here" Pink Floydow uwielbiam ta piosenkę..
_________________ "Kotów kat ma oczy zielone
Ja pazurami trzymam się za życia brzeg
Mojedni mam już policzone
Czekam aż świat zazieleni się na śmierć "
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników