Kurwa, ale pierdolicie... "Nostradamus" zajebiście mi się podoba, cudowny album. Słucham niemal codziennie.
Raven Of Enema
Napisane:
28 lip 2008, 20:48
Dołączył(a): 26 sie 2007, 13:48 Posty: 250 Lokalizacja: Kraków
Słyszałem w liście przebojów w radiu tytułowy kawałek, i muszę powiedzieć że bardzo fajny numer w starym stylu, no ale może reszta kawałków jest do dupy nie wiem, osobiście jakoś Judasów nie wielbię
Większość piosenek jest zwięzłych, tyle że poprzedzielano je wolnymi, nastrojowymi intrami. Ogólnie przeważa średnie tempo piosenek, dużo też wyciszających momentów, stąd złośliwe komentarze durniów.
Raven Of Enema
Napisane:
29 lip 2008, 00:10
Dołączył(a): 26 sie 2007, 13:48 Posty: 250 Lokalizacja: Kraków
Takie intra z dupy potrafią czasem poirytować, bo człowiek sobie chce posłuchać galopady i kopa w dupsko a nie jakiegoś pseudo Gods Of War. No ale jeśli jest więcej takich kawałków jak Nostradamus to chyba sobie poświęcę trochę czasu, żeby sobie tegoż albumu posłuchać.
Bo naprawdę przyznam że aż mi się miło na sercu zrobiło słysząc tytułowy kawałek że można jeszcze tak grać w XXI wieku
_________________ Szatan, Piwo, Kiełbasa
Pendulum Prey
Napisane:
29 lip 2008, 04:57
Dołączył(a): 6 maja 2007, 21:20 Posty: 919 Lokalizacja: Kraków
armored napisał(a):
Większość piosenek jest zwięzłych, tyle że poprzedzielano je wolnymi, nastrojowymi intrami. Ogólnie przeważa średnie tempo piosenek, dużo też wyciszających momentów, stąd złośliwe komentarze durniów.
Te intra są tak nastrojowe że aż mnie rozstroiły
_________________ Stary nick: Zgread!
We are the life after death
We are the nightmare suspension
We are the cultivated hell around the transforming relic
THE AXIS OF PERDITION
Ta płyta jest po prostu nudna. Być może za mało się w nią wgryzłem, ale nie zapowiada się na zmianę. Wolę wrócić do Painkillera
_________________ "I have no faith distracting me
I know why your prayers will never be answered"
rocketman
Napisane:
8 lut 2009, 14:29
Dołączył(a): 4 sie 2008, 12:55 Posty: 619 Lokalizacja: Kraków-NH
Pierwszą płytą Judas Priest, którą usłyszałem była Rocka Rolla. Na początku nie podeszło, ale po jakimś czasie polubiłem ich granie. No i wolę chyba te najwcześniejsze krążki(np. taki Sad Wings of Destiny), chociaż Nostradamus jest niezły.
_________________
maquinas
Napisane:
8 lut 2009, 22:37
Dołączył(a): 29 sty 2007, 19:57 Posty: 3825 Lokalizacja: z Zakonu NMP
Ostatnio na TVP Kultura dali koncert Priestów, z Tokio bodajże. No kurwa ogień i orzechy ziemne! Skośnooka publiczność jak zwykle sztywna, ale to co się działo na scenie...
I nie było żadnych gnojowych 'piosenek' z 'Nostradamusa' ale same żelazne klasyki. Na następnym koncercie w Polszy będę, nie ma bata.
Japońcy zawsze stoją jak koły pod sceną...Widziałem ten koncert. Chopy już swoje lata mają ale dają w pizde...Choc swoją drogą Halford z wiekiem zczezł...Bifford jednak bije go na głowę jeśli chodzi o ogień na scenie a i z wiekiem ma głos coraz lepszy nawet możnaby rzec...
Judasiii , legenda heavy metalu ;D
Już nie chciałabym tak wałkować tego Painkillera..to zadziwię Was pewnie, ale u mnie jeszcze równie wysoko stoi Jugulator.
_________________ I'm not, what i was, and I don't need the sympathy.
Maharet
Napisane:
14 cze 2009, 14:00
Dołączył(a): 23 sie 2006, 23:53 Posty: 549 Lokalizacja: Jasło/Kraków
Buuuka napisał(a):
Judasiii , legenda heavy metalu
Jeszcze nie legenda - przecież żyją i trzymają się dziarsko.
Legenda nie w znaczeniu dosłownym... Legenda w sensie, że dużo zapoczątkowali i włożyli w Heavy Metal. O Ironach też piszę, że to legenda ;P Tak już mam oO
_________________ I'm not, what i was, and I don't need the sympathy.
Maharet
Napisane:
22 cze 2009, 07:25
Dołączył(a): 23 sie 2006, 23:53 Posty: 549 Lokalizacja: Jasło/Kraków
Buuuka napisał(a):
Legenda nie w znaczeniu dosłownym...
Serio? O_O
W życiu bym się nie domyśliła. Mój mały rozumek tego nie ogarnia...
A tak w ogóle to EOT.
Racja. El.
_________________ Thrash i piwko, dziwko!
Ostatnio edytowano 22 cze 2009, 17:31 przez Maharet, łącznie edytowano 1 raz
A ja wróciłem ostatnio do Ramit Down i ta mała sesyjka z tym albumem tylko umocniła moje przekonanie, iż jest to mój drugi ulubiony krążek Brytyjczyków.
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników