Racja... 20 lat... mamy wrzesień a więc za 16 dni (27 września) mija 20 rocznica jego śmierci... myśle że ma godnego następce... Robb naprawdę dobrze gra chociaż Cliff był mistrzem... i drugiego takiego nie ma (i pewnie nie będzie)
Dołączył(a): 21 maja 2006, 17:03 Posty: 1364 Lokalizacja: Kraków - Kulturalna Stolyca Polski
Wczoraj minęła rocznica, ciekawe ilu jego niegdysiejszych fanów pamiętało, co stało się w tym dniu. Piękne jest to, że Cliff nadal ma rzesze fanów mimo, że leży głęboko pod ziemią.
_________________ "...W regulaminie forum.heavymusic.pl jest napisane, że kto jedzie na moderatorów ten ma prze**BANe..." ;)
Mmm...właściwie to nie leży pod ziemią, bo został skremowany, a jego prochy rozsypano...ktoś wie, do jakiej zatoki? Bo zapomniałam.
W każdym razie - wielu fanów Mety o nim pamięta...znam takich, którzy już tej kapeli nie słuchają, ale o Cliffie wspomnieli, ba, nawet przypominali sobie, jak to było, gdy dowiedzieli się o jego śmierci. Cóż, niektóre osoby tak naprawdę nie umierają.
_________________ We chase misprinted lies
we face the path of time
and yet i fight
and yet i fight
this battle all alone
no one to cry to
no place to call home
KoRy
Napisane:
3 paź 2006, 00:28
Dołączył(a): 2 paź 2006, 20:32 Posty: 36 Lokalizacja: Warszawa
Jeżeli chodzi o Metallicę - senstyment ponad wszystko.
Nie trawie tylko Loada i Reloada - no i S&M mnie trochę odrzuca.
Jeżeli chodzi o Cliffa... urodziłem się dokładnie 4 dni przed jego śmiercią... Czy może... mam się czuć winny? O.o
Nerrian
Napisane:
7 paź 2006, 20:11
Dołączył(a): 1 paź 2006, 08:41 Posty: 45 Lokalizacja: Warszawa
Hmm co moge o nich powiedzieć...?
W sumie początki.. Duży sentyment.. Teraz troche rzadziej słucham ale miło jest wrócić do wspomnień kiedy dopiero sie poznawało te klimaty...
Bardzo lubie "Black Album" i "And justice for all.." natomiast Loada Reloada i St.Angera nie trawie..
A i jeszcze S&M jest w sumie bardzo fajny (tylko wokoal tak troszke nie ten )
_________________ "Są dwie rzeczy które nie maja granic- ludzka głupota i wszechświat, ale tego drugiego nie jestem pewien" A.Einstein
Kat oszalał brodząc we krwi...
Przemyslavitz
Napisane:
9 paź 2006, 17:49
Dołączył(a): 17 wrz 2006, 11:57 Posty: 45 Lokalizacja: Kraków
Metallica...Chyba wszyscy znają ten zespół. Z albumów, to podoba mi się St.Anger i Justice For All...Na temat ludzi grających w tym zespole się nie będę wypowiadał, bo nigdy się nimi nie interesowałem...Podoba mi się ich muzyka, ale to tyle...Fajni są po prostu...
_________________ The Gods Made Heavy Metal And It's Never Gonna Die !!
st. anger jak na moj jest slabą płytą, a to chyba dlatego bo metallica zawsze bardzo wysoko stawiala sobie poprzeczke no i w koncu jej nie przeskoczyła ale to tylko w moim przekonaniu
st. anger jak na moj jest slabą płytą, a to chyba dlatego bo metallica zawsze bardzo wysoko stawiala sobie poprzeczke no i w koncu jej nie przeskoczyła ale to tylko w moim przekonaniu
i w tymże miejscu musze się z Tobą zgodzicić, więc wybacz, że właśnie kradnę Twe przekonanie ;p
_________________ "apfff my ass..." go ahead and hate me, hate my consequence, in fight you just make me just make me stronger!
Ja mam do Metalliki wielki sentyment, to od niej zaczynałem moją przygodę z ciężką muzyka, a pierwsze albumy są dziełami wiekopomnymi. W chwili obecnej moim zdaniem koncertowo są potęgą, natomiast ostatnie albumy pozostawiają nieco do życzenia.
Tak właśnie wpadłem na pewną myśl która mnie pozytywnie nastroiła... mianowicie... przesłuchałem Slayera - Christ Illusion... pomyślałem o Rubinie który był producentem tego albumu... A Christ Illusion wierzcie mi jest świetny (to tylko dla tych którzy nie słuchali a to duuuuży błąd). A jak pewnie wiecie Rubin ma się w 2007 zabrać za nowy album Mety... już mi się portki trzęsą... chyba że te barany (czytaj James Hetfield & company) pozostaną niewzruszeni na nowego producenta i nagrają jakiś shit... szczerze jednak w to wątpie... zresztą czas pokaże... ale wydaje mi się że to będzie jedna z lepszych płyt w ich dorobku i że Rob tam pokaże klasę jak na Escape from the studio 2006!
Dołączył(a): 20 paź 2006, 21:40 Posty: 554 Lokalizacja: Warszawa
Metallica, fajny zespół, przynajmniej mniej więcej do Blacka, potem to już dół i żerówka dla kindermetali (wiem, bo sam kiedyś byłem). Z kawałków, to uwielbiam One (wpływ teledysku?) i Jump in the Fire. Dobre też są balladki. Ogólnie, strasznie ich cenie i szczerze mówiąc mam w dupie czy się sprzedają czy nie, ważne że kiedyś grali świetną muzykę.
_________________ A bitch is a bitch is a bitch. The first draft of anything is shit.-E.Hemingway
M: Adaś
D: Adasia
C: Adasiowi
B: Adasia
N: Adasiem
Msc: Adasiu
W: Adasiu!
Ten zespół spowodował moje zainteresowanie ogólnie muzyką. Dzięki nim piszę tutaj. Pierwsze 5 albumów to nie musze opisywać, wiadomo o co chodzi. Jeśli idzie o Load czy Re-Load - ten drugi fajnie się kiedyś słuchało w samochodzie, oczywiście na obu albumach nie ma metalu, lecz w sumie - hard rock? Coś w tym stylu. Garage Inc fajny fajny, niesamowity klimat garażowy. S&M - zrobiło na mnie wrażenie, choć wkurza mnie wokal. St. Anger cóż... tak to jest jak się wchodzi do studia bez pomysłów i koniec tematu. Wyszło jak wyszło, Bob Rock jest najwięcej winny za tą płytę - kto oglądał dokument o zespole, ten wie. Tak czy inaczej po obejrzeniu na youtube.com kawałków z Rock Am Ring 2006 jestem pełen nadzieji, bo James powrócił ze swoim głosem. Pytanie na jak długo, oby jak najdłużej. A tak ogólnie to szacunek, respekt, chwała. I tyle.
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników