Amerykańska grupa grająca deathgrind, powstała w 2001 roku. Zespół ma na koncie 4 długograje, z których dwa ostatnie kompletnie mną pozamiatały ("Traitors", "Heirs to Thievery). Polecam ten zespół wszystkim, którzy lubią death grind z nutką hardcorową.
Najnowsze dzieło jest naprawdę zaskakującej klasy i powinno wywindować zespół do wyższej ligi. Mam nadzieję, że ludzie na całym świecie poznają się na Misery Index bo do tej pory można było powiedzieć, że głównie mieszkańcy stanu Maryland mają na ich ( i podobnych zespołów) punkcie zajoba. Mimo wszystko jednak znacznie bardziej cenię ale i lepiej znam Dying Fetus.
maquinas
Napisane:
4 wrz 2010, 11:18
Dołączył(a): 29 sty 2007, 19:57 Posty: 3825 Lokalizacja: z Zakonu NMP
'Heirs...' naprawdę dużo tak. Chyba najlepszy ich album (a biorąc pod uwagę wcale niezły poziom poprzedniczek, to prawdziwe osiągnięcie). Czekam na koncert.
'Heirs...' naprawdę dużo tak. Chyba najlepszy ich album (a biorąc pod uwagę wcale niezły poziom poprzedniczek, to prawdziwe osiągnięcie). Czekam na koncert.
A ja mam właśnie problem z wybraniem ulubionego krążka, gdyż 2 ostatnie albumy zniszczyły mnie w podobnym stopniu, cholernie dobrą pozycją jest także epka Dissent z Kevinem Talleyem za garami. Megagnój!
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników