Dołączył(a): 8 sie 2006, 18:21 Posty: 1410 Lokalizacja: z drzewa
Duński zespół grający melodic death/ doom metal (jak podaja Encylopaedia Metallum).
Po raz pierwszy usłyszałam go na koncercie w Jaromierzu i od razu popadłam w zachwyt, a wierzcie mi, ostatnio jestem do tego raczej nieskłonna.
Potem okazało się, że mam EP For the Loveless Loneley Nights, oraz albumy Martyre i Veronica Decides to Die. Przesłuchałam. Jak dla mnie rewelacja. Nastrojowość, liryzm, smutek, melancholia w połączeniu z chwytającymi za serce melodiami, pięknym wokalem i niezłym growlem.
Jak dla mnie najpowazniejsza konkurencja dla My Dying Bride (przynajmniej wokalista lepiej śpiewa)
Dołączył(a): 21 sie 2007, 20:14 Posty: 182 Lokalizacja: z ostrego pala
Mi sie za bardzo Saturnus nie podoba i na koncercie tez jakos tak sztywno grali, no ale coz kwestia gustu.
_________________ !!SOMEBODY HAD TO PUT ALL OF THIS CONFUSION HERE!!
Floe
Napisane:
9 paź 2007, 18:30
Dołączył(a): 8 sie 2006, 18:21 Posty: 1410 Lokalizacja: z drzewa
Po niemal miesiącu słuchania tego zespołu (no, z przerwami), zaczynam się zastanawiać, dlaczego go ja, wielbicielka wszelkich smętów i smutów wygrzebałam tak późno.
Album "Martyre" jak dla mnie jest po prostu niesamowity. Nieczęsto kapelom udaje się wnieść w muzykę taki ładunek emocjonalny. W muzykę, dodaję to ze szponami na sercu, bardzo porządną.
O kawałku "Starres" z For The Loveless Lonely Nights nie będę nawet wspominać, bo za niego jestem gotowa dać się pociąć...
Do tego nieźle, jak wyżej wspominałam, wyszli na żywo, a występy na żywo, IMHO, najlepiej świadczą o poziomie kapel.
Wczoraj wieczorem wysłuchałem wspaniałej płyty. Pięknej, pełnej głębokiego i ujmującego smutku połączonego z zakorzeniającą się w serduchu nienawiścią. Niestety nie mogłem zobaczyć nazwy zespołu ani tytułu tej płyty. Tzn. mogłem, ale musiałbym wstać i przerwać słuchanie, co nie wchodziło w grę. Słuchając stwierdziłem, że na 100% to nie jest MDB, gdyż nie słychać Arona. I tak na wsłuchiwaniu się w doskonałą płytę spędziłem jakiś czas. Byłem szczerze zawiedziony, gdy skoczyły się kawałki. Później dowiedziałem się, że słuchałem Veronika Decides To Die omawianego w tym temacie bandu. Przerabiałem tą płytę wcześniej i nie wiem jak mogłem nie zauważyć jej doskonałości.
Saturnus jest obecnie wysoko na mojej liście "do dokładniejszego zapoznania się".
_________________ prawa lewa prawa prawa lewa prawa lewa lewa
Dołączył(a): 7 lis 2007, 15:15 Posty: 24 Lokalizacja: Tarnowskie Góry
A ja napiszę, żeby Ci smutno nie było i żebyś nie zarzucała mi bezczynności na forum, że Saturnus to bardzo fajny zespół. Podobnie jak Ty gustuję w muzie o smutnym zabarwieniu, więc wspomniany wyżej poprostu nie może być mi obcy^^ Szczególnie podoba mi się kawałek "Empty handed". Pozdro
_________________ As long as music is my life!
Floe
Napisane:
9 mar 2008, 19:49
Dołączył(a): 8 sie 2006, 18:21 Posty: 1410 Lokalizacja: z drzewa
Doomed_Lover, cóż, pierwsze wrażenie nie było najlepsze.
Empty Handes - owszem, niezły kawałek, choć z "Martyre" o wiele bardziej podoba mi się akustyk Thou Art Free. To dopiero ładny kawał smętka...
A tak w ogóle uważam ów album za najgorszy w ich dyskografii, bo jest jakiś taki mało spójny w porównaniu z debiutem i ostatnią płytą. Jednak Veronika udała im się cokolwiek bardziej.
Jedna z moich ulubionych kapel doomowych Az mi przykro ze w Polsce tak malo znany , a przeciez dla milosnikow MDB mysle kapela obowiazkowa! Odsylam do moich recek na metal mundusie moze kogos nimi zachece do zapoznania sie
W końcu Floe wcisnęła mi ten zespół, a że przy okazji trafiła w odpowiedni nastrój...
Chwilowo moim numerem jeden jest album "Paradise Belongs To You" z przegenialnym "Christ Goodbye" na czele. Numer ma tak piękny, wkręcający się w kresomózgowie riff, że nie można się w nim nie zadoomować.
W sumie wszystkie albumu są świetne - "Martyre" jest najbardziej liryczny i nastrojowy , "Paradise Belongs To You" niesie największy ładunek emocji a "Veronica Decides To Die" jest najdojrzalszy muzycznie.
Przepiękna, smutna i wciągająca muzyka.
_________________ "I Anioł w biel odzian otworzył Żelazną Księgę i piąty jeździec wyruszył w rydwanie płomiennego lodu, i słychać było łamanie praw i pękanie więzów, a tłumy zakrzyknęły: O Boże, teraz naprawdę mamy kłopot!"
Floe
Napisane:
14 maja 2008, 08:06
Dołączył(a): 8 sie 2006, 18:21 Posty: 1410 Lokalizacja: z drzewa
Ostatnimi czasy nastąpiły znowu perturbacje w zespole. Odszedł Lennart E. Jacobsen, grający na basie. Na szczęście poprzedni basista, Brian Hansen, grający z Thomasem w Wizards of Doom, zgodził się go zastąpić.
Nie mają, chłopy, szczęścia do składu. Ale z drugiej strony nikt by się chyba nie obraził, gdyby zebrali się w sobie i zaczęli coś nagrywać, bo od wydania Weroniki dwa lata minęły jak obszył.
Ostatnio dużo łażę z Saturnus na uszach. Smęcą straszliwie, ale przyjemna to muzyka Choć powinni nagrać coś nowego w końcu.
_________________ "I Anioł w biel odzian otworzył Żelazną Księgę i piąty jeździec wyruszył w rydwanie płomiennego lodu, i słychać było łamanie praw i pękanie więzów, a tłumy zakrzyknęły: O Boże, teraz naprawdę mamy kłopot!"
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników