Jezu temat o Slipknocie, a rozmowa byla o Manowarach... a teraz zesza na Scarmusa
wiec napisze cos do tematu Nigdy zespolu przesadnie nie lubilem mieli jeden genialny utwor - Vermillion. Ale nowa plytke sluchalo mi sie calkiem przyjemnie Dead Memories, to takie fajn, przyjemne dla ucha pitolenie, a refren do All Hope Is Gone ma swietna melodie, zapada w pamiec, no i ma power
Ciesz się, że masz plecy na forum. W zasadzie wszyscy się cieszcie, że macie plecy na forum. Jeszcze jeden post nie na temat Slipknota, to daję warna, osobiście. Emef
_________________ Przybyłem ze Saturna.
Ostatnio edytowano 25 sie 2008, 18:01 przez Scarmus, łącznie edytowano 1 raz
Emef
Napisane:
9 lis 2008, 18:28
Dołączył(a): 7 mar 2007, 18:54 Posty: 3379 Lokalizacja: się biorą dzieci?
Jak powszechnie wiadomo, jakiś czas temu ukazała się kolejna płyta Slipknota o słodkim tytule "All Hope Is Gone". Nic specjalnego to to nie jest, ale nieco mnie zaskoczyła w paru momentach. Są jakieś sensowne pomysły, gdzieniegdzie fajne melodie, ale ciągle sporo w ich muzyce banału i niezamierzonej humoreski.
Ale nie jest znowu aż tak tragicznie.
_________________ Jeśli uważasz, że jesteś w stanie w jakikolwiek sposób pomóc w rozwoju HeavyMusic.pl - odezwij się.
Kurw...
Nowy Węzeł mnie zawiódł szczerze mówiąc. Myślałem że jesli udało im się tak urozmaicić swą nute, to wydadzą coś fajnego. Chłopaki nauczyli sie grać solówki, jednak przy tym brzmieniu nie wypadają one najlepiej. Otóż brzmienie jest za miękkie, czuć Węzeł ale miękki. Korej albo poprawił sie wokalnie, albo to kwestia produkcji, jednak wokale są naprawdę dobre... sa jednak miejsca gdzie za dużo jest śpiewania.
Dżoej jak zwykle pokazał klasę, jednak to za mało... płyta oprócz ładnego wydania, kilku fajnych patentów, Dżoeja, kilku fajnych riffuw i gdzieniegdzie Koreja, ma za dużo gdzieniegdzie lukru i zwyczajnie nudzi.
_________________ Przybyłem ze Saturna.
maquinas
Napisane:
9 lis 2008, 23:25
Dołączył(a): 29 sty 2007, 19:57 Posty: 3825 Lokalizacja: z Zakonu NMP
Dziwne, przecież już nie raz się spuszczałeś nad nową płytą tych przygłupów?
Jak dla mnie to jest takie zagubione ogniwo pomiędzy Lamb of God a, choćby i Trivium. Własnego stylu już dawno nie mają, ale cały czas srają się, by uważać ich za najbardziej zły i alternatywny zespół na świecie (czyt. w Ameryce).
A warstwy muzycznej nie skomentuję, bo mi się nie chce.
Dziwne, przecież już nie raz się spuszczałeś nad nową płytą tych przygłupów?
nie.
spuszczałem sie na ich poprzednie płyty i na pojedyncze wałki z nowej produkcji, ale jak usłyszałem całość, uznałem iż równia pochyła, pochyliła sie jeszcze niżej.
niemniej jednak uważam iż debiut i Iova są co najmniej bardzo dobre.
_________________ Przybyłem ze Saturna.
maquinas
Napisane:
9 lis 2008, 23:50
Dołączył(a): 29 sty 2007, 19:57 Posty: 3825 Lokalizacja: z Zakonu NMP
Bo 'Iowa' jest dobra. Takoż 'Mate. Feed. Kill. Repeat.'
Btw, patrzta na Joeya
Wygląda jak koleś grający Głównego Złego Kosmitę w jakimś horrorze z lat '50, lol
Edit: a z łoju z włosów mógłby robić świece.
_________________
Diabeu
Napisane:
10 lis 2008, 19:10
Dołączył(a): 19 sie 2008, 11:34 Posty: 121 Lokalizacja: Zakopane
maquinas napisał(a):
Wygląda jak koleś grający Głównego Złego Kosmitę w jakimś horrorze z lat '50, lol
pasowałby do 'Plan 9 z kosmosu' idealnie z tą 'wampirzycą'.
a Slipknot niestety zjeżdża po równi pochyłej, chociaż na nowej płycie są też dobre wałki jak np. Demetria (the killing name), Sulfur czy Cold black.
IOWA i tak najlepsza.
_________________ "Bow down to none because no god is greater than You"
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników