Dołączył(a): 29 sty 2007, 19:57 Posty: 3825 Lokalizacja: z Zakonu NMP
Słynny plemienno hardocre'owy band z Brazylii założony w 1997 roku przez byłego krzykacza Sepultury - Maxa Cavalerę. Bardzo dobry zespół, wydał 5 płyt, których nie musi się wstydzić. Przed dwoma laty wydał swoją najlepszą płytkę (imo) czyli "Dark Ages". Wszystkie albumy mają niepowtarzalny klimat, a takie numery jak "Jumpdafuckup", "Back To The Primitive" czy "Carved Inside" to po prostu killery koncertowe...
Dyskografia:
* Soulfly (1998)
* Primitive (2000)
* Om [3] (2002)
* Prophecy (2004)
* Dark Ages (2005)
Ludzie, przecież to żaden hardcore... Kolego posłuchaj sobie Sick Of It All, Madball, czy chociażby polski 1125 lub Schizma. Soulfy to coś około thrash metalu, ale na pewno nie hardcore...
maquinas
Napisane:
5 kwi 2007, 07:46
Dołączył(a): 29 sty 2007, 19:57 Posty: 3825 Lokalizacja: z Zakonu NMP
Równie dobrze, można by wywalić zespoły pokroju Dimmu Borgir z działu black, albo Six Feet Under z działu Death... Słyszałem wymienione przez ciebie zespoły i zgadzam sie co do tego (chociaż wolę Biohazard i Pro Pain ) . Soulfly nie jest czystym hardcorem, ale posiada sporo jego pierwiastków, na dowód polecam uważne przesłuchanie płytki "Dark Ages", co może zweryfikuje twój pogląd na tą sprawę...
Twierdzisz że Seplutura też grała hardcore?Grała? Nie chodzi o te albumy z Derrickiem bo one są wyraźnią odskocznią.
Ja sądzę że Soulfly gra Sepluturowo bardziej niż stara Sepultura... Jeśli o stare płyty chodzi to hardcore raczej nie jest... w ogóle żaden core, ale dobra tam
maquinas
Napisane:
5 kwi 2007, 10:49
Dołączył(a): 29 sty 2007, 19:57 Posty: 3825 Lokalizacja: z Zakonu NMP
Zakładajac temat w tym miejscu, wcale nie twierdzę, że Sepultura grała jakikolwiek core, to temat Soulfly.
"Sepulturowo" czyli zapewne tak jak na "Roots", tak? właściwie to racja, bo to magnum opus Sepy... Ja jednak jestem fanem wcześcniejszych, czyli mocno trashowych albumów, np. "Arise" cze "Beneath..."
A ja i tak dlej upieram się, że Soulfly mocno trąci corem, i już
_________________
Simba
Napisane:
5 kwi 2007, 11:14
Dołączył(a): 6 cze 2006, 20:29 Posty: 922 Lokalizacja: Kraków
Z dorobku Soulfly najbardziej podoba mi się "Dark Ages", imo najbardziej thrashowa i bardziej zbliżona Sepultury, chociażby już za sam tytuł "Arise Again"
_________________ "Shit happens"
maquinas
Napisane:
5 kwi 2007, 11:31
Dołączył(a): 29 sty 2007, 19:57 Posty: 3825 Lokalizacja: z Zakonu NMP
"Arise Again" to takie małe puszczenie oczka w stronę fanów nieodżałowanej starej Sepultury...
Zakładajac temat w tym miejscu, wcale nie twierdzę, że Sepultura grała jakikolwiek core, to temat Soulfly.
"Sepulturowo" czyli zapewne tak jak na "Roots", tak? właściwie to racja, bo to magnum opus Sepy... Ja jednak jestem fanem wcześcniejszych, czyli mocno trashowych albumów, np. "Arise" cze "Beneath..."
A ja i tak dlej upieram się, że Soulfly mocno trąci corem, i już
Nie, "Roots" to nie ejst żądne tam magnum opus, po prostu najabrdziej znany krążek, nie rozumiemz achwytów i podniet z nim zwiażanych.
Soulfly na ostatniej płycie najbardziej dowalił do pieca, przypominąj po cześci stare dobre czasy Maxa w Sepulturze, z Chaos A.D. , Beneath The Remains czy Arise chociażby...
Simba
Napisane:
5 kwi 2007, 11:36
Dołączył(a): 6 cze 2006, 20:29 Posty: 922 Lokalizacja: Kraków
kozak napisał(a):
Soulfly na ostatniej płycie najbardziej dowalił do pieca, przypominąj po cześci stare dobre czasy Maxa w Sepulturze, z Chaos A.D. , Beneath The Remains czy Arise chociażby...
I mam nadzieję, że dalej pójdą w tym kierunku.
Chociaż w zamian za wszystkie płyty Soulfly razem wzięte, wolałbym jeden dobry krążek Sepy z Max'em
_________________ "Shit happens"
maquinas
Napisane:
5 kwi 2007, 11:36
Dołączył(a): 29 sty 2007, 19:57 Posty: 3825 Lokalizacja: z Zakonu NMP
Napisałem "magnum opus" w sensie najbardziej znnego, najbardziej kojarzącego się albumu z Sepulturą, a takim jest z pewnością. Też się nim nie podniecam, chociaż płytka zajebiście solidna i równa i, co najważniejsze, oryginalna...
Widzę, że wywołałem tu trochę zamieszania, ale po prostu nie chcę, żeby ktoś żył w świadomości, że Soulfly to hc, gdyż jest to największa bzdura. Dlaczego myślisz, że to hardcore? To, że wokal jest mocno wykrzyczany, tak? Mam "Dark Ages", przesłuchałem już dawno temu i wcale się uważam, że to hardcore, tylko mocno thrashowa płyta.
maquinas
Napisane:
5 kwi 2007, 13:55
Dołączył(a): 29 sty 2007, 19:57 Posty: 3825 Lokalizacja: z Zakonu NMP
Tak, jak pisałem, nie jest to rdzenny hc jak SOIA, czy Biohazard, a posiada częśc cech tego gatunku, którymi np. są właśnie "krzykate" wokale, w sposób na moje ucho hardcore'owy... myślę że to rzecz osobistego odczucia...
Co do "Dark..." to jak dla mnie jest najbardziej core'owe z wszystkich albumów SF.
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników