Vibeke Stene - wokal
Osten Bergoy - czysty wokal i teksty
Anders H. Hidle - gitara, skrzeki i teksty
Einar Moen - klawisze i kompozycje
Kenneth Olson - perkusja i growle na koncertach
Svein Terje - Gitara, live growle
Rune Osterhus - bas
Tristania to mój ulubiony obecnei zespół. Zacząłęm od płytki Beyond The Veil, ale przyznam nie od razu mnie wciągnęła. Potem był Ashes, który pokochaęłm od razu, nastepnie usłyszaęłm debiut Weedows Weed, który szczerze powiedziawszy do dzis mi nie wchodzi. No moze poza paroma piosenkami (w tym Wastelands Caress, pięknie zaśpiewany przez Vibeke). No i na końcu poznałęm World Of Glass. Po pierwszym pzresłuchaniu mnie odrzuciłą. "Co to za syfne elektroniczne wstawki?!" Ale dzis ten album ubóstwiam. tego sie nie da opisać słowami. Po prostu cudo. Ale niestety to cudo trochę zepsułem (?)... Zesółem czytajac przy tym Pottera Jak wiadomo książki pani Rowling, jakiekolwiek by nie były maja swój wspaniały klimat. I właśnie ten klimat, a nie klimat muzyki odczuwam słychając WoG....ale mozę to dobrze ?
Moja ex katowała mnie namiętnie Tristanią, ale ta muzyka nie wchodziła mi za bardzo. Ostatnio na nowo odkryłem Widow's Weeds. Piękna, gotycka, klimatyczna muzyka hołdująca Doomowej klasyce i nie wpadająca w pop
Nurnen
Napisane:
22 paź 2006, 21:15
Dołączył(a): 1 sie 2006, 13:26 Posty: 63 Lokalizacja: Rybnik
Hmm ja Tristanii znam tylko Widow`s Weeds i przyznam że całkiem całkiem mi siem to podoba... Nie mam porównania z innymi płytami tego zespołu ale uważam ją za całkiem udaną. Za najlepsze kawałku uważam Midwintertears, My Lost Lenore, Evenfall i Wasteland`s Caress... Hmm może niedługo zdobędę jakieś inne ich płyty to wypowiem się o reszcie...
Bardzo lubię Tristanię - o ile nie znosze gotyckiego metalu w jakiejkolwiek jego formie, to akurat ten zespół jest naprawde dobry. Przede wszystkim kawałek porządnego grania, oryginalnie i ciekawie. Inteligentnie, oszczędnie dozowany patos i dużo, dużo metalowego ciężaru.
Jestem wielką fanką głosu Vibeke, która należy do moich ulubionych wokalistek.
Moja ulubiona płyta tego zespołu "Beyond The Veil".
_________________ We chase misprinted lies
we face the path of time
and yet i fight
and yet i fight
this battle all alone
no one to cry to
no place to call home
kawałek porządnego grania, oryginalnie i ciekawie. Inteligentnie, oszczędnie dozowany patos i dużo, dużo metalowego ciężaru. Jestem wielką fanką głosu Vibeke, która należy do moich ulubionych wokalistek. Moja ulubiona płyta tego zespołu "Beyond The Veil".
O właśnie. Zgadzam się całkowicie. BTV to arcygenialna płyta. Szkoda jedynie, że forma zespołu ostatnio spada. "Ashes" jest dość słabe, muzykom najwidoczniej skończyły się dobre pomysły. Ale jest za to Sirenia, która w przyszłym roku wydaje nowy album!
A ja sie spodziewam. Sirenia co prawda kontynuuję to co zaczęłą grać Tristania, ale robi to szczerze mówiac słąbo. Najnowsyz album Sieni (Eixir Of Egzistance, czy jakos chyba tak) był bardzo mało ciekawy, wtórny i nudny....
Słyszał juz ktoś nowe dziełą Tristanii i Sirenii ?
Nowa Tristania poszła trochę w stronę tych wszytskich gotyckich zespolików jaki teraz pełno... Bardzo duzo "wesołych" melodii, refreny, bardzo mało growli...ale i tak jest wspaniale Co prawda to juz nie jest nawet to co na, IMO b.dobrej, Ashes, ale cos zupełnie innego... A zapowiadali Illumination jako różnorodny ciężki album...sranie w banie...
A co do Sirenii ... również pralktycznie brak growli, również refreny, przewaga damskich wokali....jednak tu są jeszcze chóry, czego obecnie w Tristanii bardzo mi brakuje...A do tego nowe piosenki Sireni są duzo bardziej chwytliwe od nowej Tristanii.... I niestety z przykroscia, po raz pierwszy w moim życu muszę stwierdzić, ze Sirenia nagrała lepszy album od Tristanii....
Oba albumy maja jeden mankament - są krótkie. NIe przekraczaja 50 minut....
Miałem okazję przesłuchać nową Tristanię i muszę stwierdzić, że bardzo mi się spodobała. Nie ma jakiejś gwałtownej zmiany stylu na lżejszy (do takiego lajtowego Leaves' Eyes brakuje jeszcze wiele), choć pewne modyfikacje miały miejsce. Tak czy inaczej - "Illumination" jest wiele lepsze od poprzedniego albumu i w najbliższych tygodniach znajdzie się w mojej płytotece.
Nowej Sirenii jeszcze nie słyszałem, zresztą do premiery jeszcze dość daleko.
Tristania zawsze trąciła pedalstwem dla gimnazjalistek - teraz doszła do apogeum
Dick, jeśli wszystkie Twoje posty mają służyć tylko i wyłącznie krytykowaniu jakiś kapel, to daruj sobie i jad przelewaj gdzie indziej. Chyba, że to lubisz. Pozdrawiam, Bastet.
Ostatnio edytowano 28 sty 2007, 17:16 przez Dick, łącznie edytowano 1 raz
_________________ "I Anioł w biel odzian otworzył Żelazną Księgę i piąty jeździec wyruszył w rydwanie płomiennego lodu, i słychać było łamanie praw i pękanie więzów, a tłumy zakrzyknęły: O Boże, teraz naprawdę mamy kłopot!"
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników