Nie da się ukryć, że kapela oryginalna, ale po mojemu to są nudni do zerzygania. Dawno takich flaków nie słyszałem. Nie ma w tej kapeli nic dobrego, jak dla mnie.
Volbeat w metalu jest dla mnie jak Pearl Jam w rocku - niby poprawnie, ładnie i z pomysłem, ale jakoś bez jaj.
_________________ Ten pode mną jest głupi!
Zapata
Napisane:
6 paź 2010, 21:51
Dołączył(a): 8 gru 2006, 22:40 Posty: 2768 Lokalizacja: z Bantustanu
Rany, dla mnie zarówno w studiu jak i koncertowo - panowie mają jaja jak kule armatnie!
_________________ - Ale ja nie chcę wchodzić między szaleńców.
- Nic na to nie poradzisz. - powiedział Kot - Tu wszyscy jesteśmy szaleni. Ja jestem szalony ty jesteś szalona.
- Skąd wiesz że jestem szalona? - spytała Alicja.
- Musisz być inaczej nie przyszłabyś tu.
Ale prawdę mówiąc to musze się z Zapatą zgodzić, choć jedyny ich gig jaki widziałem, to... 1/3 koncertu z Woodstocku na komputerze. ;] Ale sprawiaja wrażenie naprawdę świetnego zespołu koncertowego. Poza tym płyty są świetne i tyle.
Ale prawdę mówiąc to musze się z Zapatą zgodzić, choć jedyny ich gig jaki widziałem, to... 1/3 koncertu z Woodstocku na komputerze. ;] Ale sprawiaja wrażenie naprawdę świetnego zespołu koncertowego. Poza tym płyty są świetne i tyle.
Byłem na tym Woodstocku (2008) i mnie strasznie znuzyli, a nie byłem jeszcze zbyt nachlany. Lubię stoner rocka, ale Volbeat to moim zdaniem druga liga
Zapata
Napisane:
7 paź 2010, 17:12
Dołączył(a): 8 gru 2006, 22:40 Posty: 2768 Lokalizacja: z Bantustanu
Rozsondny napisał(a):
Lubię stoner rocka, ale Volbeat to moim zdaniem druga liga
A to stoner rock jest? Dla mnie koncert był rewelacyjny, ale, jak widać, kwestia gustu.
_________________ - Ale ja nie chcę wchodzić między szaleńców.
- Nic na to nie poradzisz. - powiedział Kot - Tu wszyscy jesteśmy szaleni. Ja jestem szalony ty jesteś szalona.
- Skąd wiesz że jestem szalona? - spytała Alicja.
- Musisz być inaczej nie przyszłabyś tu.
Mnie na żywo rozjebali trzykrotnie już - dwa razy Warszawa, raz Woodstock i te warszwskie gigi były lepsze, jakoś klimat w klubie lepszy. A nowa płyta mnie rozczarowała bardzo mocno. No i oczywiście ze stonerem nie mają nic wspólnego
No z tym stonerem trochę pojechałem po bandzie, bliżej im już do hard rocka, w każdym razie podobny styl:)
Nieważne, jaki gatunek. To nadal druga, albo trzecia liga. Widziałem undergroundowe kapele po stokroć bardziej interesujące i żywiołowe, a nazw nawet nie pamiętam.
Nie mam zamiaru się wypowiadać, jak koncertowo wypadają w moim odczuciu, bo niestety nie dotarłem na Woodstock w ten dzień...Ale z tego co widać, to mają power, ale nie o tym. Nowa płyta? Nowa płyta jest wg mnie dużo bardziej popowa, że się tak wyrażę, ale chyba wiecie, co mam na myśli. Jest delikatniejsza... Chociaż nie ukrywam, że nawet dobrze jej się słucha na słuchawkach, jak się drepcze po mieście, bo może i delikatna, ale z takim fajnym feelingiem i powerem, choć, niestety, jest strasznie podobna, wtórna etc. etc.
Właśnie ta "popowatość" (mi też się to określenie nasuwa jak słucham nowej płyty) mnie wkur...za. Jakieś to takie lekkie, bez jaja, a kawałek Thanks to jakaś abstrakcja...
Emef
Napisane:
9 paź 2010, 15:08
Dołączył(a): 7 mar 2007, 18:54 Posty: 3379 Lokalizacja: się biorą dzieci?
Nowa płyta jest bez jaj, bez mocy i w chuj wtórna. Niektóre melodie są nadal świetne, ale to już nie to samo co kiedyś.
Nic nie jest takie samo, idę się zabić.
_________________ Jeśli uważasz, że jesteś w stanie w jakikolwiek sposób pomóc w rozwoju HeavyMusic.pl - odezwij się.
Posłuchałem kilka numerów więcej na jutubie i nadal podtrzymuje opinię - kapela jest nudna max. Wszystkie kawałki brzmią tak samo, przez ten fatalny, wyjący wokal tego typa. Fakt - nie da się ich pomylić z nikim innym, ale to jeszcze nie oznacza, że są jacyś wybitni. Dziwna hybryda - oryginalna i kurewsko nudna zarazem.
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników