Dołączył(a): 7 mar 2007, 18:54 Posty: 3379 Lokalizacja: się biorą dzieci?
Na żywo nie miałem, niestety, jeszcze okazji zobaczyć Żywiołaka. Za to to, co usłyszałem na płytach, jak najbardziej mi pasuje. W zasadzie to ja tak średnio lubię te wszystkie skrzypki i piszczałki w połączeniu z metalem, jednak w wypadku Żywiołaka bardzo na korzyść działa fakt, że nie za dużo w tym metalu. Świetne zarówno do wesołego podrygiwania, jak i do posłuchania w domu.
_________________ Jeśli uważasz, że jesteś w stanie w jakikolwiek sposób pomóc w rozwoju HeavyMusic.pl - odezwij się.
Ja o ile Żywiołaka nie za bardzo cenie w wersji płytalnej to mam nadzieje, ze podbija moje serce w wersji live> co sie ma do wielu grup muzycznych z pogranicza folk. Darmowy koncert w moim rodzinnym mieście, więc koniecznie trzeba iść.
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników